Czytasz wypowiedzi znalezione dla frazy: Geografia według państw
Wiadomość
  I znowu o Murzynach

1. "Bangladesz" - Miasto gdzies na swiecie, z ktorego (wg Panienki)
pochodzi Murzyn. Gdyby rzeczona Panienka chodzila na geografie, zamiast
gzic sie po katach, wiedzialaby, ze w Bangladeszu juz nie ma Murzynow, ze
wzgledu na liczne przesladowania.


Gdybys Ty chodzil na geografie, to wiedzialbys, ze Bangladesz to panstwo....

i kawal:
roznica pomiedzy kobieta w spodniach a w spodnicy - roznica w czasie dostepu
roznica pomiedzy kobieta z obradzka na palcu i bez takowej? - roznica w
prawach dostepu

sten

 
  eeeee nie mniej jednak

Wróciłem z konferencji. Było wielu rozmówców. Wiek różny, wszyscy co


<ciach!

W liceum miałem profesorkę od geografii (swoją drogą strasznie wkurzał mnie
ten zwyczaj mówienia do nauczycieli per panie profesorze/pani profesor,
podczas gdy w całej szkole [ok. 60 nauczycieli] było raptem dwóch doktorów),
która - wg. moich prywatnych obliczeń :P - potrafiła w ciągu jednej lekcji
(45min) powiedzieć ok. 60 razy "proszę państwa", 40 "generalnie" i jakieś 20
"niemniej jednak" :)

  eeeee nie mniej jednak

W liceum miałem profesorkę od geografii (swoją drogą strasznie wkurzał mnie
ten zwyczaj mówienia do nauczycieli per panie profesorze/pani profesor,
podczas gdy w całej szkole [ok. 60 nauczycieli] było raptem dwóch doktorów),
która - wg. moich prywatnych obliczeń :P - potrafiła w ciągu jednej lekcji
(45min) powiedzieć ok. 60 razy "proszę państwa", 40 "generalnie" i jakieś 20
"niemniej jednak" :)


Babka od matmy i jej słynne ", prawda,".
Taa...

  Filtry najwyżej w Warszawie
Szuwaks:

Witam,

Lindley to był niegłupi facet.
Wybudował Filtry Warszawskie w bardzo ciekawym miejscu.

geografii nauczyła, że warszawskie filtry są najwyżej położoną budowlą na
warszawskiej ziemi.

No i pospacerowałem sobie dziś Googlami Earth'ami i wygląda na to, że
rzeczywiście Filtry są najwyżej położone nad poziomem morza w Warszawie.
114 m n.p.m.

Ciekawym jest, z punktu widzenia inżynieryjnego, czy woda wpompowana do
Filtrów rozpływała sie po mieście siłą grawitacyjną (oczywiście do miejsc,
w których trzeba było pompować).

Co Państwo na to?
(Państwo, czyli Wy, nie organizm administracyjny :))


Filtry sa mniej wiecej na tej samej wysokosci co os. Wyzyny na Natolinie.
Najwyzszy pkt wg. tego co znalazlem na google earth to Hala Koszyki.

 
  Metternich czy Castlereagh?


|     Kto byl najwybitniejsza postacia Kongresu Wiedenskiego? JEdni podaja
| kanclerza M., a drudzy zrecnego dyplomate angielskiego. Kogo byscie
ocenili
| wyzej wedlug jakichs konkretnych przykladow.

Castlereagh na pewno nie byl wybitna postacia, nie umial (w kazdym razie
nie za dobrze) jezyka francuskiego w ktorym toczyly sie obrady. A z
geografia to u niego bylo strasznie kiepsko (np. nie wiedzial gdzie lezy
Lipsk)


Jestem w stanie bez trudu wymienić całkiem sporo postaci historycznych,
które nie tylko miały kłopoty z jakimkolwiek jezykiem (poza swoim
ojczystym -a i to nie zawsze),ale równocześnie nie miały nawet elementarnego
pojęcia o geografii czy też jakiejkolwiek innej dziedzinie wiedzy ( nawet na
poziomie elementarnym) a są obecnie uznawane za wybitne jednostki które
czestokroć kształtowały bieg historii. Oczywiście problem polega na dosyć
nieprecyzyjnym sformułowaniu pytania: co bowiem oznacza przymiotnik
"wybitny"?
Czy ma określać ponadprzeciętną osobowość, czy niezwykłą wiedzę i poziom
inteligencji czy też może faktyczną zdolność do działań ocenianych z naszej
perspektywy jako "historyczne" ?
Pozdrawiam
Wlodek
P.S W świetle powyższych dywagacji nie podejmuję się próby odpowiedzi na
pytanie o najwybitniejszą postać Kongresu Wiedeńskiego, ale radziłbym
zastanowić się nad  Talleyrandem. W końcu ten facet coś niecoś "wygrał" dla
Francji w czasie obrad kongresu mimo iż reprezentował pokonane państwo
(aczkolwiek jego monarchiczne oblicze).

  Analiza wojny w Gruzji (link, pl)

| Co oznacza ze Rosja wbrew ONZtowi pozmieniala granice panstw w Europie.

gdzie do k*.* nędzy? nowa geografia czy co?


"Przebieg granic Europy jest przedmiotem licznych sporów i kontrowersji."

Ja takze uwazam ze (z kilku przyczyn) Europa jest polwyspem zaczynajacym
sie faktycznie gdzies od lini Moze Azowskie - Zatoka Finska, niemniej
"szkolne" granice sa inne, i granica Europy to od wschodu gdzies
w okolicach Uralu, a od poludniowego wschodu to jest najbardziej
niejasna - "jakas linia pomiedzy Morzem Kaspijskim a Czarnym".
Wariantow jest szesc.

Wg:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Granica_Europa-Azja

Wystepuje roznica miedzy interpreataja polska a anglosaska.
W anglosaskiej interpretacji to byla zmiana w Europie.
Natomiast w Polskiej - to bylo w Azji.

Tak wiec generalnie TY masz racje a ja nie - polnocna granica
Gruzji wg. naszej geografii lezy w Azji a nie w Europie.
:-)

Michal
P.S: (Dla usprawiedliwienia - mnie uczono w szkole wariantu "H",
sposrod podanych powyzej szesciu,  moze to bylo widzimisie
Pani Od Geografii?)

  dziennikarze (?)... z "Morskiej" umiejscawiaja Sopot w Gdansku....
Mój znajomy, Słowak, kiedy żenił się w latach 70 nie wiedział, że za żonę
bierze sobie obywatelkę obcego państwa- Czeszkę. Teraz płacą podwójne
podatki- za posiadanie majątku na Słowacji a za użytkowanie gruntów w
Czechach. To tylko jeden przykład do czego prowadzą DURNE PODZIAŁY!!!!
Może ktoś powie, ze nam w 3mieście to nie grozi... To na początek a co
będzie a 500 lat? Wojna między Gdańskiem a Gdynią już nie tylko w wydaniu
szalikowców uzbrojonych w baseballowe kije? Nie wiem, nie chcę wiedzieć...

Wiem jedno! Mieszkam w Gdyni, pracuję w Gdańsku, jestem z TRÓJMIASTA.
Podziały to bagno!

Pozdrawiam grupę, Linoskoczkowski

to nieznajomosc geografii?....
czy gdanski szowinizm i imperializm?...   ;-)
mozemy sie spodziewac rozpoczecia wkrótce przez "Morska" kampanii
propagandowej na rzecz polaczenia trzech miast w formalne "Trojmiasto", a
raczej w "Wielki Gdansk"?...

lead z "Morskiej":

12-08-2001 15:03
W Gdańsku wystąpi zespół INXS
Gwiazdy australijskiego rocka, grupa INXS, wystąpią 26 sierpnia w
sopockiej
Operze Leśnej.

czyli wedlug dziennikarzy (?) z "Morskiej" jezeli ktos wystepuje w
SOPOCKIEJ
OPERZE LESNEJ, tzn., ze wystepuje w Gdansku...

...Danzig, Danzig uber alles....


  Polska Biega
Poloska to nie wiem gdzie jest, ale może kilka słów o Wolsce znalezione w encyklopedii popularnej:

Wolska lub (według dokładniejszych analiz audiologicznych) Włolska (ang.: Woland, niem.: Wolen, wł.: Wolonia, fr.: Wologne, ros.: Вольша, czyt. Wolsza, Kaczyj Bardak) - Inna nazwa IV RP - państwo nad Morzem Bałtyckim, na wschód od Niemiec, proklamowane przez Jarosława Kaczyńskiego 4 czerwca 2006 na II kongresie PiS. Zamieszkana przez Wolaków. Wolska jest krojem demokratycznym (czyt. dramatycznym).
W obiegu występuje również jako IV Rzeczpospolita Wolska.
Hymnem IV RP jest wersja Mazurka Dąbrowskiego, w której wspominane jest porzucenie Polski i zamieszkanie w Wolsce (Włolsce).
Poprzednią stolicą kraju była Warszawa, natomiast obecnie nieoficjalną stolicą Wolski jest Toruń (zwany też Moherowem, bądź Rydzykogradem) - słynna siedziba Ojca Dyrektora.
Geografia:
Położenie geograficzne Wolski to Europa Centralna. Niektórzy geolodzy twierdzą, że nawet zbyt centralna. Trwają badania, stymulowane przez obecne władze Wolski, czy lokalizacji Wolski nie należałoby uznać za sam środek Zadupia Centralnego.
  Kryteria i granice gatunków

Łaku napisał/a:

Ale np taki Matrix który moim zdaniem ma dużo silniejszy wątki mistyczne niż diuna, to co? Polemizowałbym. A zauważyłeś podobieństwa Neo do Paula? Jeden łączył czas i przestrzeń, drugi... łączył czas i przestrzeń w paralelnym świecie Matrixa by uzyskać taką samą moc w świecie "rzeczywistym". Moim zdaniem nieprzypadkowe podobieństwa wątku z "oślepieniem" zauważyłeś? Obydwoje byli kreowani na zbawców, mesjaszów. Moim skromnym zdaniem Matrix miałby 5 spelli jak Diuna. Bo może i jest według Ciebie bardziej przesiąknięty mistycyzmem, ale to dalej jest "nasz świat". No i dałbym mu te 8 lub 9ł - jakby na to nie patrzeć, matrix jest dość cyberpunkowy.

Łaku napisał/a:

Władce dałem w takim stosunku do DnD z prostego powodu - DnD jest bardziej baśniowe. Śródziemie to świat stworzony jak szwajcarski zegarek - nawet z jego baśniową genezą raczej wszystko tu, języki, geografia jest bardzo realne i przekonywujące. A chociażby w Forgotten Realms nie jest dziwnym że orkowie mają swoją fortece pośrodku jakiegoś państwa [jak wiadomo wojsko nie dało rady, ale grupa bohaterów napewo pomorze], albo że mamy magiczny lodowiec wychodzacy daleko na południe i nie topniejący.
Zgadzam się. D&D to tak przebajerowany baśniowy kicz.
Pozytywnie, ma swoich fanów, ale ja do nich nie należę.
  Kwantuński wojo - Sułtanat Johor
Nie, nie kpię. W zasadzie mi to rybka, no ale jestem zwolennikiem by gra miała w sobie okowy realności.
A w spisie dynastii jest wyraźnie napisane, ze jak ktoś zna jakieś dynastie rządzące to może je zgłosić nawet jak nie ma jej na mapie. Wg mnie jak była taka Persja czy Wietnam, Ayuthaya to równie dobrze powinien być Johor. A że się ktoś nie zna na historii, geografii tamtych regionów to co? Winić tamtejsze państwa? To, że większość Amerykanów nie wie, że Czechy leżą w Europie, albo nie wiedzą, że Polska ma dostęp do morza, to nie czyni z Polski, Czech pomniejszych państw, a jedyne o czym może świadczyć powyższy fakt to o ignoranctwie, głupocie tych pierwszych.
  "SLD za świadomym macierzyństwem"
Właśnie, że nie. Jak mówiłem, w klasach 1-3 przedmiot nie będzie obligatoryjny.

Czy wg. pana siedmiolatek powinien być uczony do czego służą prezerwatywy i jak zachodzi się w ciążę? Dziękuję SLD za łaskę dla dzieci z klas 1-3!

A jak rodziców w ogóle nie obchodzi co robi ich dziecko. Czy dowie się o tym czy z pocałunku może wyniknąć ciąża czy nie, to ich nie interesuje.

Jeśli rodzice nie interesują się dzieckiem, to powinien się tym zająć kurator.

A jak jakiś rodzic nie chce by dziecko uczyło się geografii?

Inną kwestią jest nauka o świecie, a inną kwestią nauka o kondomach.
Bardzo mi przykro, że jesteście państwo aż tak negatywnie nastawieni do polskiej młodzieży. Odsetek polskich nastolatek w ciąży jest wciąż niewielki, a ten proceder istniał od zawsze - nawet w czasach głębokiego socjalizmu.
  SZKOŁA MARZEŃ
Tak naprawdę jak ktoś ma chęć zdobycia wiedzy to w każdej szkole będzie się jemu podobać... W Polsce jest tak samo jak w innych zachodnich krajach albo nawet jeszcze gorzej, tylko o tym tam sie tak nie mówi jak u nas... Polska to i tak ogólnie kraj zacofany, katolicki i nietolerancyjny... Wiele patologii w szkole jest tworzonych w polskich rodzinach, cóż taki nasz naród... Według mnie jest to lepsze w Polsce każdy wie że bez nauki daleko nie zajdzie więc dużo ludzi studiuje i pracuje po to aby być kimś w przyszłości... Zobaczcie jacy są Anglicy czy Amerykanie niby takie narody a poziom szkół to jest tam zerowy... Może ktoś czytał dzisiaj artykuł na onecie było coś o tym...

Amerykanie geografie to znają swojego kraju oby to też, a zapytani chociażby o stolice europejskie to twierdza że Europa to jest państwo a nie kontynent...

Co do polski dużo jest ludzi mądrych i zdolnych niestety brak funduszów i prędko to sie nie zmieni choć polska jest na 3 miejscu na całym świecie w kształceniu ludzi... Pozdrawiam...
  Wybór studiów
Jeśli autorka chce iść na prawo, to musiałaby być dobra z historii, a o tym nie wspomniała. Oczywiście można dostać się na prawo bez matury z historii (na niektórych uniwerkach można zamiast tego zdawać WOS, geografię czy matematykę), ale przedmioty, które czekają na tych studiach, pozbawiają złudzeń - powszechna historia państwa i prawa, historia ustroju państwa polskiego - jeśli ktoś nie potrafi nauczyć się historii, to nie są studia dla niego...
Ja polecam ekonomię. Lubisz matematykę, języki - wg mnie kierunek jak znalazł. Moi znajomi bardzo sobie chwalą te studia, a pracę po tym można znaleźć i to całkiem niezłą.
  Literatura
hmm... Zastanówmy się...

Podstawy fantastyki znam - Tolkien i uważam że może i nie jest najlepszy, ale jest mistrzem. Stworzenie całego świata od podstaw jest wielkim wyzwaniem o on temu podołał. Wiele dobrych pisarzy ( np. wspomniany wcześniej Salvadore) tylko narysuje mapkę i poumieszcza na niej państwa i to będzie ich wykreowany świat. Wpakuje do niego elfów, krasnali i orków. Każdym da teoretyczny język ale w całej ksiażce nie będzie ani słowa w tymże języku. Będzie mitologia, ale oparta na wcześniej już stworzonych. Będą albo bogowie z D&D, albo z jakiegos innego RPG, albo też bedą mieli tylko inne nazwy.

Zdziwilem się że ostatnio nikt nie wspomniał o - według mnie - najlepszym pisarzy fantastyki wszechczasów. Mianowicie o T. Pratchettcie. Uważam że jego ksiązki oprócz tego, że są ciekawe i śmieszne, pokazuja wszelkie ludzkie wady, wysmiewają je i unaoczniają. "Nauka Świata Dysku" (1 i 2) są także ksiażkami o nauce - Fizyka, biologia, geografia.

Ktos tu pisał o "Ferdydurke" Właśnie ją przeczytałem - nie, nie mialem lektury, sam uznałem że warto i rzeczywiście nadal tak twierdzę. Jest to naprawdę świetna książka tylko od razu widać że Gombrowicz musiał być mocno "walnięty" Napisał książkę w której tylko co trzeci rozdział ma fabułę, kompletnie nie odnoszącą się do niczego i kompletnie bezsensowaną, ale jakże interesującą...
  Geografia polityczna
no ja z kolei mam takie pytania z egzaminu....

1 wojewóddztwo które graniczy tylko z 1 państwem
2 kto stworzył geografie polityczna
3 jakie państwo podpisało jako pierwsze umowę o współpracy z EWG
4. jakie państwa graniczyły i nie graniczyły z polską w 1922
5 liczba polskich wojsk
6 jakie państwo wstąpiło do nato w 1999 (nie jestem pewna tej daty)
7 ile było pańswt w onz w 2006 (ale tez nie jestem pewna daty)
8 geografia polityczna najblizej jest .... podane były kryteria badania państwa wg kjellena

1. największe województwo z podanych
2. siedziby wojewody i sejmików w podanych miastach ( na zasadzie które miasto jest/nie jest siedzibą wojewody/sejmiku
3. stolice podzielone
4. miasta leżące i nie leżące w granicach Polski przez II wojną i w 1935 roku
5. państwa należące do UE i NATO ( na zasadzie, które państwo nie przystąpiło/przystąpiło w danym roku)
6. państwo, gdzie są trzy języki urzędowe
7. twórca pojęcia 'geografia polityczna'
8. którez podanych państw leży na dwóch kontynentach
  CIEŃ Z POŁUDNIA-strona Cienia
ta czesc zewnetrzno - widokowa to ja zrobie

prosilbym o wrzycanie pomalenku tresci

krotki tutorial jak, zeby zachowac spojny wyglad calosci

po zalogowaniu robimy nowy artykul

wybieramy sekcja i kategoria nieprzypisany

wrzucamy / wklejamy tresc artykulu

standardowo jest on pisany times new roman 12px

jesli potrzebujemy inne style oczywiscie mozna wybrac z wielu mozliwosci sposrod ikonek u gory, jednak proponuje po prostu zaznaczac tekst do zmiany i wybrac z menu u gory jeden z ponizszych naglowkow:

naglowek 1
rozmiar 12px kursywa (czyli np. cytaty z kroniki, przyklady)

naglowek 2
rozmiar 12 px podkreslony (np. w podtytulach w opisie panstw stosujemy go do "geografia" , "stosunki z sasiadami", etc)

naglowek 3
rozmiar 15px czerony gruby (do jakichs tytulow wiekszych, choc na razie nieprzydatny chyba, pozniej bedzie do super wyroznien w newsach)

wedlug tego schematu gotowy jest tylko Ergoth

po napisaniu tekstu, wstawieniu fotek, wyroznieniu naglowkow artykul zapisujemy.

pozniej wystarczy dodac dla niego pozycje w menu, czyli wchodzimy w menu/cienzpoludnia/utworz wybieramy artykuly/artykul/artykul i po prawej stronie wybierz artykul dodajac nasz nowy

ja w tej chwili powstawiam wszystkie panstwa, w miedzy czasie bede kontynuowal prace nad layutem i css
  Co chcielibyście zmienić?
Mam pytanie i sugestię zarazem. Czy historia Aphalonu zostanie zmieniona/poprawiona? Według mnie bogowie nie powinni ingerować tak w losy krainy i śmiertelników a przez to powinni być tajemnicą, wielką niewiadomą (bohaterowie winni zadawać sobie pytanie czy bogowie istnieją czy są tylko wymysłem żądnych zysku i wygód kapłanów). Akcja A2 mogłaby dziać się kilka lat po "jedynce". Dałoby to możliwość zmian geograficznych, politycznych i kulturalnych oraz mogłoby dodać głębi światu.
PS. Fajnie by było gdbyście przybliżyli bliżej postępy prac i to co zmieniliście.
PS2. Mam małe pytanko niedotyczące tematu. Czemu państwo krasnoludów mając tak potężną armię nie atakowało/zdobywało nowych ziem?
  humor...
Szkoła jak z TV:
Szkoła - Świat według Kiepskich
Woźny - Strażnik Teksasu
Pan od ZPT - MacGyver
Geografia - Discovery Channel
Informatyk - Johnny Mnemonic
Historia - Sensacje XX wieku
Wywiadówka - Z Archiwum X
Powrót mamy z wywiadówki - Wejście Smoka
Dyrekcja - JAG - Wojskowe Biuro Śledcze

hahahahahahahahaha...

i jeszcze trochę uwag z dzienniczków szkolnych:

1. Zjadł rośliny z kącika przyrody.
2. Używa temperówki do golenia nóg, wydając przy tym dziwne odgłosy.
3. Na lekcji biologi skacze jak kozica po turniach.
4. Uprzejmie proszę o interwencję, ponieważ państwa córka na lekcji WF-u wiesza się na drzewie.
5. Przechwyciłam list Arka do Oli, w którym Arek pisze: W kinie było obciachowo, jesteś jakaś dzika i w ogóle nie wiesz, co się robi w kinie.
  Iran znowu grozi Izraelowi
- Nie można dzisiaj posługiwać sie geografią sprzed dwóch czy trzech tysięcy lat.

Wg tego wynika, że dany obszar jeśli należy do danego państwa w tej chwili to jest obszarem rodowitym tego kraju. To by znaczyło, że Śląsk, Pomorze w czasie paru lat po wojnie stały się obszarami rodowicie polskimi.
  ilu nas jest?
Yodri – nie masz racji . Nie zaprzeczysz, że jeżeli chodzi o warunki naturalne i geografię to Imperium upodobnione jest w dużym stopniu do średniowiecznej Polski. A co do szlaków handlowych to aż mnie rozśmieszyłeś. Większość z tych podanych przez ciebie do szlaki o charakterze lokalnym, tj. w jednym państwie. Tak samo ja mogę wymienić ci szlaki polskie pomiędzy największymi miastami. Dwa – Marienburg. Nie wydaje ci się, że to raczej największy na świecie port będzie centrum handlowym, a nie położone kilkaset kilometrów w górę rzeki miasto? Handel z Kislevem jest ograniczony z powodu ryzyka napadu bandytów/bestii i utraty majątku. Handel z Księstwami wygląda jeszcze gorzej. Przeczytaj sobie w podstawce, co ludzie myślą o tych krainach. Większa część eksportu Bretonii będzie przechodzić przez Marienburg, nie przez Góry Szare. Daje to po prostu większe możliwości i ogranicza płacenie ceł przewoźnych w miastach na Reiku, poniżej Altdorfu. Wg podstawki szlaki handlowe między Bretonią, Imperium i Estalią schodzą się w okolicach Bladych Sióstr, a stamtąd bardzo blisko do Marienburga. Dochodzi do tego ograniczenie handlu morskiego z powodu piractwa (Norska) oraz ingerencji Wysokich Elfów i ich floty. Imperium jest jedną wielką puszczą. Nawet, jeżeli będzie pocięte wzdłuż i wszerz szlakami, zawsze będzie stwarzać to dogodne warunki do napaści prze bandytów. Wg mnie handel nie kwitnie w Altdorfie tak, jakby mgło się wydawać na pierwszy rzut oka.
  Aplikacje
Mapa Świata
Aplikacja, która pokaże nam cały świat , ale tylko ogólnie czyli większe miasta w danyn państwie - przydatna na lekcje geografii
Rozmiar - ok. 1,5 mb
Mapa Świata - Link

i jeszcze do pary

Flagi Państw Świata
Aplikacja , która pokazuje nam flagi wszystkich państw świata , ustawione według alfabetu
Rozmiar - ok. 100 Kb
Flagi - Link

a dla osób posiadających telefon z bluetooth'em

program, przy pomocy ktorego pokierujesz telefonem innych. Wystarczy polaczenie Bluetooth Jedynym minusem tego programu jest to ze aby mozna bylo sie bawic czyims telefonem ten ktos musi zaakceptowac wasze polaczenie.
Jezyk na poczatku jest czeski ,ale klikamy w Nastavienia i dajemy jezyk angielski

Funkcje Aplikacji:
- sciaganie ksiazki telefonicznej
- sciaganie smsow
- wysylanie okien z tekstem ktorych nie zamknie nasza ofiara (chyba ze wylaczy telefon)
- dzwonienie za pomoca twojego telefonu z numeru ofiary
- wylaczenie telefonu
- master reset
- i inne

Rozmiar - ok. 60 Kb
Link

Wszystkie aplikacje prócz ostatniej sprawdzałem na swoim C75 i napewno działają
  Technologia w Starym Świecie
Nie mądrze jest stosować analogię do europy względem sś. Tak naprawdę, nic nie wiemy na temat rozwoju cywilizacji. Znamy głównie przypadek naszego kontynentu, i nie wiemy dlaczego historia przebiegała tak, a nie inaczej. Chiny nie rozwijały się na nasz sposób, lecz nie wiemy dlaczego. Na dodatek wiele wydarzeń istotnych dla naszych dziejów, nie miało miejsca. Nie ma kultury antycznej, która była dosyć istotna dla rozwoju nauki(w dobrym jak i złym sensie). Istniało imperium Remańskie(według niektórych opracowań), lecz dla kraju Sigmara i Bretoni, nie ma dużego znaczenia. Gdzie kolonizacja nowego świata, która tak wpłynęła na rozwój miast w Europie. A geografia? Zauważyliście, że państwa w sś są odizolowane?
  Barani kożuch [TM] :)
Co do pierwszej części pytania, zobacz pierwszy post - w I wojnie byli przygotowani do walki w silnych mrozach (wg relacji w 1915 było -20 - 30 stopni) i zwyciężali Rosjan, w II wojnie już nie - sam Hitler powiedział ze Wehrmacht zwycieża tylko latem.

Regulamin niemiecki przewidywał specjalną odzież zimową... dopiero w 1943 roku - w zasadzie był to komplet kilkuwarstwowy. Ponoć lepiej późno niż wcale...

Woj 45 - w Norwegi walczono w innej porze roku

Morden, mogę pojąc ze ktoś przygotowując wojnie nie ma kompletnie pojęcia o tzw. geografii wojennej - socjalistyczne państwo gauleiterów wiele tu tłumaczy. Trudniej mi zrozumieć że pod koniec 1941 (na jesieni) ktoś jeszcze ma złodzenie że jednym ciosem cały ZSRR rozwali (ciekawe, czy potem myśleli błyskwaiczny odwrót całej armii w domowe pielesze) - choć jakby poczytali o roku 1812, to wiedzieli by kiedy moze spaść pierwszy śnieg...
Zupełnie zaś (dla mnie) niepojęta sprawą jest zaś to, że w Stalingradzie znowu jest to samo - widać to na zdjęciach jeńców, czysta prowizorka jeżeli chodzi o ochronę przed mrozem. Znowu myśleli ze wygrają "przed zimą"
  Metternich czy Castlereagh?



|     Kto byl najwybitniejsza postacia Kongresu Wiedenskiego? JEdni
podaja
| kanclerza M., a drudzy zrecnego dyplomate angielskiego. Kogo byscie
ocenili
| wyzej wedlug jakichs konkretnych przykladow.

| Castlereagh na pewno nie byl wybitna postacia, nie umial (w kazdym razie
| nie za dobrze) jezyka francuskiego w ktorym toczyly sie obrady. A z
| geografia to u niego bylo strasznie kiepsko (np. nie wiedzial gdzie lezy
| Lipsk)

Jestem w stanie bez trudu wymienić całkiem sporo postaci historycznych,
które nie tylko miały kłopoty z jakimkolwiek jezykiem (poza swoim
ojczystym -a i to nie zawsze),ale równocześnie nie miały nawet
elementarnego
pojęcia o geografii czy też jakiejkolwiek innej dziedzinie wiedzy ( nawet
na
poziomie elementarnym) a są obecnie uznawane za wybitne jednostki które
czestokroć kształtowały bieg historii. Oczywiście problem polega na dosyć
nieprecyzyjnym sformułowaniu pytania: co bowiem oznacza przymiotnik
"wybitny"?
Czy ma określać ponadprzeciętną osobowość, czy niezwykłą wiedzę i poziom
inteligencji czy też może faktyczną zdolność do działań ocenianych z
naszej
perspektywy jako "historyczne" ?
Pozdrawiam
Wlodek
P.S W świetle powyższych dywagacji nie podejmuję się próby odpowiedzi na
pytanie o najwybitniejszą postać Kongresu Wiedeńskiego, ale radziłbym
zastanowić się nad  Talleyrandem. W końcu ten facet coś niecoś "wygrał"
dla
Francji w czasie obrad kongresu mimo iż reprezentował pokonane państwo
(aczkolwiek jego monarchiczne oblicze).


Pytanie mi sie nasunelo po tym jak przeczytalem dwa podreczniki - pierwszy
standardowy do liceum (czarna okladka, Grazyna Szelagowska) mowi, ze
Castlereagh byl najwybitniejsza osoba na kongresie. Potem Lazuga mowi u
siebie, ze Metternich wykazal sie niebagatelnie. Oboje z kolei mowia o
niezwyklej roli Talleyranda i tu sie zgadza. Inna sprawa, ze u Lazugi w
ogole nie ma mowy o Castlereaghu tylko o Wellingtonie jako przywodcy
Anglikow(!). A jeszcze na sam koniec mowa o tym jaki to wazny byl Alexander
I. I jak sie tu polapac panowie?:-) Pytanie pozostaje otwarte

  Objazdowe muzeum Ludowego Wojska Polskiego>Wniosek: Pod względem nowoczesności WP znajduje się obecnie głęboko w

| | A ponadto, co juz kiedys podnosiłem, te pieniądze jakoś dziwniue
| | znikały,- od lat juz budżet nmaszego MON-u jest wyższy od
| | wydatków wojskowych Grecji, a ma ona armię o wielę lepiej
| | uzbrojona od naszej i to szczególnie w drogich rodzajach broni
| | (lotnictwo i marynarka, gdzie jest prawie przepaść i ilościowa i
| | jakościowa!!!)

| A próbowałeś jakoś to precyzyjniej analizować? Np. jakie są wydatki
| na utrzymanie stanu osobowego, armia z poboru/zawodowa etc.

| Tak, próbowałem i Tobie też zalecam, choć zapewne ucierpi wówczas na
| tym Twój zapał do dyskusji na ten temat;-)

Teraz doczytałem i częściowo kwestionuję Twoją tezę.
Wg.


http://www.geo.uj.edu.pl/download.php?zbior=Geografia+zboje%F1&id=Wyk....
pdf

str. 21 i 22

Wydatki militarne (2004): Grecja 7.1 mld$ Polska 4.15 mld$
Wydatki militarne per capita (2004): Grecja 638$ Polska 108$

Tym niemniej nie jest to superwiarygodne źródło. Podaj proszę lepsze
dane albo nie dyskutujmy.


Te dane nie są poparte ani publikowanymi budzetami obronnymi obu państw, ani
danymi na ten temat np. CIA, czy Jane's, ani publikowanymi w wielu innych
źródłach (a nie jakiś kompilacjach)
Od kilku juz lat Polska wydaje więcej na armię (a własciwie to ma większy
budżet MON) od Grecji!!

Zapoznaj się ze składem, liczebnością tych obu armii, weź pod uwagę wyższy
poziom płac w Grecji (a więc i żołdu) i tez się zdziwisz.
Ja juz na ten temat pisalem, podawałem dane, więc nie bardzo mam ochote to
teraz znów powtarzać.

p47

  Objazdowe muzeum Ludowego Wojska Polskiego>Wniosek: Pod względem nowoczesności WP znajduje się obecnie głęboko w

| Wg.

http://www.geo.uj.edu.pl/download.php?zbior=Geografia+zboje%F1&id=Wyk....
 pdf
| str. 21 i 22 Wydatki militarne (2004): Grecja 7.1 mld$ Polska 4.15
| mld$ Wydatki militarne per capita (2004): Grecja 638$ Polska 108$

Te dane nie są poparte ani publikowanymi budzetami obronnymi obu
państw, ani danymi na ten temat np. CIA, czy Jane's, ani
publikowanymi w wielu innych źródłach (a nie jakiś kompilacjach)


Proszę, CIA
https://cia.gov/cia/publications/factbook/

Kłopot jest przy GDP bo są dwa a ja zbyt mało się znam na ekonomii aby
je interpretować.

Grecja: 4.3% GDP, GDP (GDP-OER) jest 256.3 mld $ (223 mld $) co daje
budżet wojskowy 11 mld (9.6 mld) i 1029 $ p.c.

Polska: 1.7% GDP, GDP (GDP-OER) jest  $552.4 mld ($337 mld) co daje
budżet wojskowy 9.43 mld (5.76) 248 $ p.c.

Od kilku juz lat Polska wydaje więcej na armię (a własciwie to ma
większy budżet MON) od Grecji!!

Zapoznaj się ze składem, liczebnością tych obu armii, weź pod uwagę
wyższy poziom płac w Grecji (a więc i żołdu) i tez się zdziwisz.


Dokąd nie ustalimy czy rzeczywiście Grecja mniej wydaje to niewiele
wnosi, bo jak się ma dużo pieniędzy na armię to ma się lepszą armię.

Ja juz na ten temat pisalem, podawałem dane, więc nie bardzo mam
ochote to teraz znów powtarzać.


Znalazłem:

Żeby nie byc gołosłownym:
1.w 2001 r
http://www.forces.gc.ca/site/about/budget_e.asp
a w 2005 r róznica na naszą korzyść jeszcze wzrosła, bo Grecy na obrone
wydali  tylko 3.52 mld Euro(US$ 4.32 mld, podczas gdy my 5,16mld USD
http://www.armedforces.co.uk/mod/listings/l0012.html
http://www.armedforces.co.uk/Europeandefence/examplegreece.htm

Dokąd nie rozstrzygniemy jakie są rzeczywiste wydatki (bo źródła się
_bardzo_ różnią) to nie mamy co dyskutować.

Jednocześnie nie podejmuję się dyskutować nad wiarygodnością źródeł bo
się zbyt mało orientuję w ekonomii =:-(

        max

  iPhun vs Nokia
On 2008-06-12, citizen Piotr Farbiszewski testified:

| On 2008-06-12, citizen Piotr Farbiszewski testified:

| | Trend w UE jest jednoznaczny: zabrać ludziom jak najwięcej praw i swobód
| | obywatelskich, w imię etatyzmu. Całe to ustrojstwo zmierza prosto ku
| | totalizmowi, z roku na rok coraz mniej ci wolno, a państwo ma coraz
| | większe uprawnienia i władzę. To dokładnie jak za Hitlera, tylko że
| | Hitler nie miał CCTV. Jeśli tego się obawiasz, słusznie. Jeśli nie, być
| | może powinieneś przystanąć, zastanowić się, i zacząć.
| To, że w kraju w którym mieszkasz, tak jest, to jeszcze nie znaczy,
| że taka jest tendencja całego UE.
| Akurat w UK jest ciutkę lepiej niż na kontynencie,

| Jasne, złaszcza wsadzanie do pierdla za posiadanie książek,
| 400 tys. kamer CCTV w samym Londynie, rozstrzeliwanie Brazylijczyków
| w metrze...

Tak, tylko ciutkę, ale depczemy wam po piętach.


Bredzisz. W Europie chroni się prywatność, w sojuszu UK-USA, można
dowolną dyktaturę wprowadzać, motywując to "walką z terroryzmem".

Patrząc na całość wydaje
się, że jeszcze nam trochę 'brakuje' do dogonienia kontynentu,


W kwestii wolności owszem. Nawet bardzo dużo. Tylko, że nie gonicie,
a wręcz przeciwnie.

| ale na drodze do
| totalizmu depczemy wam dzielnie po piętach. Całe to ustrojstwo zmierza
| prosto ku totalizmowi, z roku na rok coraz mniej ci wolno, a państwo ma
| coraz większe uprawnienia i władzę.

| Nikt cię nie zmusza do mieszkania w UK, możesz emigrować do Europy.

Gdzie wsadza się ludzi do więzienia za poglądy,


Jak na razie, jedyny taki kraj w UE, to UK. Wsadzają za posiadanie książek.

Jeśli wyemigruję z UK, to prędzej w jakieś dziwne
miejsce w rodzaju Jamajki albo Ekwadoru, ale raczej po prostu do Stanów.


Guantanamo czeka.

| Ba, w na kontynencie tendencja
| jest odwrotna, Schengen, można sobie przejechać bez żadnej kontroli
| z MĂĄlagi do Helsinek, albo z Aten do Bergen.
| Schengen nie ma nic wspólnego z UE, Norwegia jest w Schengen ale nie
| jest w UE, UK jest w UE a nie jest w Schengen.

Dla ciebie truizmy wydają się być nowością.


ROTFL... Wyślij to sobie MMSem z iPhona, będziesz miał więcej racji.

| ATSD, sprawdź sobie gdzie leży Bergen.

Sprawdź sobie, czy Bergen leży w UE.


Według ciebie najwyraźniej tak. Doucz się geografii.

bart

  Kraj Basków

| Nie chciałbym wyliczać wszystkich krajów (w których żyją narody niezbyt
| wolne), ale jednak posiadające swe historyczne nazwy (poprzestanę na
| Kurdystanie i Czeczenii).

Kurdystan był kiedyś państwem, Czeczenia jest obecnie. O ile dobrze
pamiętam, Baskowie nigdy nie posiadali własnego państwa.

| Pewnie nie powinniśmy mówić "Gaskonia", ale "kraj Gaskończyków"?

To Gaskończycy są odrębnym narodem? Podobnie jak Mazurzy, Pomorzanie,
Podlasiacy czy Ślązacy (no, tu można polemizować)? Czym innym jest
formalna
nazwa krainy, jeżeli bez przeszkód mieści się w obrębie danego państwa
zarówno geograficznie, jak i narodowo, czym innym, gdy jej status nie jest
ustalony. Gaskończyk jest Francuzem, Bask(ijczyk) nie jest Hiszpanem.

Pozdrawiam

Cezar "Thanatos" Matkowski


A gdzie jest powiedziane, że nazwę to mogą mieć jedynie kraje, które były
kiedyś państwami, są lub będą??? Nie musi być formalna administracyjna
granica, by istniała nazwa kraju. Właśnie kraj w znaczeniu "kraina" różni
się od państwa, że tej dokładnej granicy mieć nie musi...Są Kaszubi jest i
kraj (kraina) Kaszuby. Kwestia, czy są osobnym narodem, czy Ich język ma być
uznany za język narodowy wg jakichś kryteriów, to zupełnie inna sprawa;
pisałem, by nie mieszać polityki do języka i geografii... Niemcy składali
się z wielu księstewek. W tej chwili to landy. Jak zwał, tak zwał - są
Bawarczycy i mieszkają w Bawarii, a nie w Kraju Bawarczyków... Poszedłeś
złym tropem - nikt nie mówi o tym, czy Baskowie powinni mieć swoje
niepodległe państwo, ale czy mają prawo do nazwy obszaru, który zamieszkują
(tak jak Gaskończycy mieszkają w Gaskonii i Kaszubi na Kaszubach).
Kanadyjczycy także kiedyś nie mieli swojego państwa, i Polacy... Ale dajmy
spokój rozważaniom historycznym - skupmy się na języku. Może Kraj Czeczenów,
skoro jeszcze nie ma takiego państwa? Zapytaj mieszkańca Korsyki, czy jest
Francuzem, albo Wysp Owczych czy jest Duńczykiem (ostatnio musiałem
wypełniać tam graniczne dokumenty - na nic tłumaczenie, że lot jest
wewnętrzny, z Kopenhagi, a tamże dostałem się na podstawie umowy o ruchu
bezwizowym...)

  Polska niesuwerenna, co to znaczy ?
Zygmunt Stary
Mam pojęcie o normach. O organizacji pracy też coś wiem, chociaż, ani zasad, ani nazw wymienionych przez Ciebie systemów nie znam. Nie rozumiem też, dlaczego warunkiem przyznania "pomocy" z UE jest zwiększanie liczby zatrudnionych, nie pojmuję też w jaki sposób zwiększanie ilości zatrudnionych, produkujących "papiery", może przyczynić się do szybszego rozwoju UE i realizacji strategii nicejskiej.


Liczba urzędników ma wzrosnąć z obecnych 500tys do 2mln wg jakiejś dyrektywy UE.

gregg

Chcesz być antyeuropejczykiem proszę bardzo... jednak większość jest za, co pokazało referendum.


Głos ludu możesz sobie wcisnąć w historię demokracji ateńskiej, szlacheckiej. Padły bo na państwo mieli wpływ masy społeczne - ciemne, zmanipulowane, przekupione czasem, bez żadnego majątku.

To tak jakby porównać głos profesora Uniwersytetu z pijakiem spod budki z piwem, albo człowieka żyjącego z zasiłków i kradzieży do pracownika Korony.

Propaganda w 2004 zrobiła swoje, pamiętam jak miałem 15 lat i nauczycielka od geografii zachwycała się UE, opowiadała o sytemie Galileo(jeszcze nie powstał), Sokrates(nic o nim nie wiem). Z koleji nauczycielka matematyki(członkini SLD) zadała nam pracę, abyśmy zrobili ankiete wśród znajomych w sprawie wejścia polski do UE.
Mając 15 lat myślałem że UE jest dobra i że bedzie super...

Z czasem jednak sobie uświadomiłem, że to tylko zbiurukratyzowana instytucja zabierająca obywatelom pieniądze, żeby im je wypłacić spowrotem na określony cel pobierając przy tym słoną prowizję.
O dziwo są jeszcze ludzie z mentalnością 15 latka, którzy widzą strumień korzyśc z UE.

Swobodny przepływ kapitału i siły roboczej TAK, zbiurokratyzowana, skorumpowana instytucja NIE
  Macki i śluz czyli Zew Cthulhu
Dobry wieczór Państwu. Przedstawiam nową rozpiskę serwisu o ZC, będącą ewolucją tej hasturowej:

Schemat:

1. Wstęp, żeby nie kombinować;
2. Dział dotyczący osoby Lovecrafta, pod roboczym tytułem „Lovecraft”:
• Biografia – rzecz wiadoma;
• Bibliografia – wykaz wszystkiego, co pan L. był uprzejmy nasmarować, wraz z informacjami o polskich przekładach i wydaniach;
• Inspiracje i Znajomości – a bo pan L. z wieloma zacnymi i zdolnymi bądź to korespondował, bądź się kolegował, i godzi się ich szerzej przedstawić;
• Konteksty i Nawiązania – czyli dokładnie to, na co wygląda: uczniowie, kontynuatorzy i „nawiązywatorzy”;
• Polacy a twórczość Lovecrafta – bo polski twórca i jego nawiązania na osobne zasługują miejsce;
3. Mity Cthulhu:
• Indeks osobowy bohaterów lovecraftowskich – bohaterowie opowiadań i przyległości;
• Indeks osobowy Bóstw i Wielkich Przedwiecznych – tytuł tłumaczy wszystko;
• Bestiariusz – bo np. takie Dhole czy Byakhee to żadne bóstwa tylko zwykłe stwory, a swoje miejsce mają;
Geografia – żeby gawiedź wiedziała czym się różni Kraina Snów od R’lyeh czy innego Płaskowyżu Leng;
4. Zew cthulhu RPG
• Baza polskich publikacji – co, kto i kiedy wydał za podręcznik czy dodatek;
• Recenzje – czy to i owo przeczytaliśmy i uznaliśmy za warte polecenia innym;
• Aktualności (wzięte od Hastura) – tytuł tłumaczy się sam;
• Przerażające wieści – według pomysłu Delein;
• Ogólna charakterystyka systemu;
4.1 Cthulhu 1890 – charakterystyka epoki i settingu;
4.2 Cthulhu 1920 – charakterystyka epoki i settingu;
4.3 Cthulhu 1990 – charakterystyka epoki i settingu;
4.4 Delta Green
4.5 Inne epoki/settingi
• Toolbox MG (zmienić tytuł, bo ten nieszczęsny toolbox brzmi obleśnie)
4.6 Scenariusze;
4.7 NPC;
4.8 Prowadzenie;
4.9 Szkice;
4.10 Mity, Bóstwa, Stwory
4.11 Rekwizyty, Muzyka
• Toolbox Gracza
4.12 Odgrywanie;
4.13 Pamiętniki;
5. Miscellanea et Curiosa – tak ładniej nazwane artykuły;
6. Beletrystyka – opowiadania;
7. Linki – chociaż nie mam pojęcia co tam wepchnąć;
8. DeProfundis
  Ksiądz Jan
Ksiądz Jan (król Jan, Prezbiter Jan, Wielki Król) - wg XII-wiecznej legendy władca zaginionego chrześcijańskiego królestwa w Indiach lub Afryce.

Legenda o królestwie Księdza Jana zapoczątkowana została w XII wieku przez sprawozdania z podróży arcybiskupa Indii do Konstantynopola oraz Patriarchy Indii do Rzymu za panowania papieża Kaliksta II (1119-1124). Ich sprawozdania nie są potwierdzone, dowody o ich wizytach pochodzą z drugiej ręki.

Jedynym konkretem jest list, tzw. "List Jana Prezbitera", uznawany za fałszerstwo, napisany rzekomo do cesarza bizantyjskiego, Manuela I Komnena (1143-1180), przez króla Indii Prezbitera Jana. List ten, który pojawił się w roku 1165, opisywał niezliczone cuda i bogactwa nieznanego chrześcijańskiego królestwa, czym zawładnął wyobraźnią Europejczyków. List był rozpowszechniany przez stulecia w coraz bardziej upiększonej formie, a wkrótce po wynalezieniu druku został wydany w formie drukowanej, nie tracąc na aktualności w epoce wielkich odkryć geograficznych. Podczas drugiej krucjaty wierzono, że Król Jan przybędzie z pomocą do Ziemi Świętej i wyzwoli Palestynę spod panowania muzułmanów.

Wiara w królestwo Księdza Jana była tak rozpowszechniona, że papież Aleksander III zdecydował się wysłać do niego list przez swego emisariusza, papieskiego lekarza Filipa (27 września 1177 r.). Po Filipie zaginął jednak wszelki ślad. Po nim różni podróżnicy rozpoznawali legendarne królestwo w kilku różnych plemionach Azji, lecz począwszy od XIV w. umiejscawiano je w Afryce, a w XV i XVI w. uznano, że chodzi o chrześcijańskie królestwo Etiopii. Jan Prezbiter był często uznawany za potomka Magusa lub Św. Tomasza, który rzekomo założył pierwszy (i tym samym bardziej "czysty") kościół w Indiach. Podczas najazdu Mongołów na Palestynę w XIII w. chrześcijanie zamieszkujący pozostałości państwa krzyżowców wierzyli też, że Czyngis-chan to właśnie Jan Prezbiter, przybywający wyzwolić ich od muzułmanów. Inne możliwe pochodzenie Jana Prezbitera to Toghrul Chan, nestoriański chan pokonany przez Czyngis-chana.
  "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną"
Przecież podobnie było w krajach Europy Wschodniej po śmierci Stalina.
"Towarzysz Stalin nas opuścił, co teraz? Wielkie nieszczeście dla wszystkich bratnich narodów komunistycznych, kto poprowadzi naszą Związkową Mateczkę jeśli nie On"?
W szkołach też były obrazu pod którymi wystawiano warty i roniono łzy.


Doszedłem kiedyś do identycznego wniosku. Szkoda że nie mam zdjęć z pierwszej rocznicy, którą obchodziło gimnazjum, które skończyłem ( które nosi imię Jana Pawła II). Kazano nam przyjść w białych koszulach i przynieść czerwone chustki by ustawić sie z nimi w serce. A akurat tego samego dnia pokazałem mojej w klasie że w podręczniku od historii jest zdjęcie z identycznie ubranymi dziećmi, takze z czerwonymi chustami a w tle portret Stalina. Daje do myślenia.

Według mnie kult Jana Pawła II jest wręcz niebezpieczny. Wystarczy popatrzeć na to co działo się jeszcze, gdy żył. Np. Jerzy Urban między innymi za nazwanie go Breżniewem katolicyzmu musiał zapłacić grzywnę

Natknołem się jeszcze na tekst:

Jej słowa “ciałem się stały" w sierpniu 1986 roku, gdy Jan Paweł II nawiedził Kolumbię. Przekonaliśmy się wtedy, jak wygląda Bogota oczyszczona z tłumu bezdomnych, żebraków, alkoholików, narkomanów, prostytutek i włóczących się po mieście “gamines"[1]. Ten jeden, jedyny raz mogliśmy oglądać wolne od nędzarzy ulice naszej pięknej stolicy.

Na kilka dni przed przybyciem głowy Państwa Watykańskiego w mieście przeprowadzono łapankę. Całą hołotę[2] zapędzono na “Plac Byków św. Marii" - stołeczną arenę, na której odbywają się corridy. Mieści się tam kilkanaście tysięcy ludzi[3]. Przetrzymywani na otwartej arenie nędzarze przez kilka dni nie dostali obiadu ani niczego do okrycia się. Norma kolumbijska, czy też latynoamerykańska, aresztowania człowieka bez postawienia mu zarzutów[4] jest “bezposiłkowa" i “na wolnym powietrzu". Przecież na tych szerokościach geograficznych nie umiera się z zimna.


Tym gorsze jest to że jeśli ktoś powie że nie lubi Wojtyły i się go spytają "a czemuż to?" a on zacznie mówic np. o zakazie antykoncepcji, który kosztował tysiące zarażeń HIV to odrazu się na niego patrzy jak na jakiegoś szaleńca, lub psychopatę i mówią "Weź się zamknij!". Ciekawe kiedy za krytykę tej postaci będzie się represjonowanym?
  Unia Europejska...

ale co fakt to fakt,ze np w Polsce zarabia sie 1500zl na jakism stanowisku a np w niemczec za to samo dostaniesz 2albo3razy wiecej, moze sie doczekam tez u nas takich zarobkow:P


Takie gadanie jest wg mnie nie odpowiednie - problem z wynagrdzeniem w niemczech a polską jest taki ze mamy troszke rózne poziomy rozwoju kraju przykładem jest chociażby dochód PKB $ /os. nasz wynosił w 2003 r. 4.230 , natomaist niemcy to 23.560*
czyli 5,5 razy wiecej. Nie odrazu Rzym zbudowano , ale dzieki dotacją z UE dochód ten idzie w góre. nie można tez zapomnieć ze problemem nowych państw UE jest fakt ze my po II Wojnie swiatowej nie mielsimy programu pomocy tzw. plan Marshalla ktory objoł całą europę Zachodnią + plus oczywiscie wiele lat w rozwoju "w systemie jedynie słusznym".

Wszyscy mówicie o poziomie edukacji i wyższym wykształceniu. Zgadza sie ze jest to klucz. ale nie dziwmy sie ze ludzie ktorzy kończa uniwersytety z takimi kierunkami jak geografia, histora czy pedagogika maja problemy ze znalezieniem pracy. Moge tu podać przykład mojego kierunku by tu uzmysłowić - wiele osób uważa ze geografia to tylko mapy i nic wiecej. jednak na naszym uniwerku są prowadzone zajęcia z przedmiotu zwanego GIS (geograficzne systemy informatyczne/informacyjne). W tej chwili osoby po geografii ktore nie potrafią obsługiwac tego programu mogą zostać tylko nauczycielami. Nie ma co marzyć o pracach w urzedach kartograficznych , służbach centralnych (centra kryzysowe). niestety na naszym uniwerku nie ma takiej specjalizacji by studenci zdobyli szczegółową wiedzęna temat wykorzystania programow typu ART GiS a to naprawde jest przydatne w dzisiejszych czasach
*Małe tabilce geograficzne , wydawnictwo ADAMANTAN , Wa-wa 2003
  Twoje 5 najgorszych państw
Wystarczy, jak poczytasz sobie historię USA.
Historię narodu, który postanowił uporać się raz na zawsze ze swoją niechlubną przeszłością. Nowe pokolenie zaczęło wybierać na stanowiska prezydentów wielu geniuszy, takich jak Franklin czy Lincoln, których bardzo podziwiam (w szczególności Lincolna). Historia Stanów Zjednoczonych pełna jest wojen, w których brały udział całe rodziny - dzieci i ich matki. Były to wojny o wolność słowa, religii i rasy. Nie swojej, a innych (czarnych i imigrantów). Nie mówię tu o tej jednej, w której walczono przeciwko Indianom, a kolejnych w których udział brali nie kolonizatorzy francuscy czy brytyjscy a rodowici Amerykanie. Dla mnie jest to historia, z której jako obywatel Stanów Zjednoczonych byłbm dumny!

Cytat: Mam wrażenie, że niektórym wydaje się, że to jakiś raj jest, kraj demokracji i wolności słowa, kraj wyedukowanych ludzi i kultury. A jest zupełnie za odwrót.
Nie jest to raj. Nie wierzę w raj na ziemi, ale kraj demokracji to jest, jeszcze jakiej! Chętnie poznał bym argumenty, wg których uważasz USA za kraj niedemokratyczny.

Jeżeli chodzi o edukacje, nie jest ona doskonała, ale i tak lepsza niż w Polsce. U nas uczy się za wiele głupot, które i tak po kilku tygodniach się zapomina. Tam większy nacisk kładzie się na historię i geografię swojego i sąsiednich krajów. Duży nacisk kładzie się też na literaturę i biografie największych światowych autorów (nie tylko Amerykanów). Są to rzeczy potrzebne i przydatne w życiu. U nas za to na siłę uczą zaawansowanej biologi czy chemii. Nie wspominając o kompletnym braku wsparcia dla najlepszych uczniów. Przecież to oni będą za kilka lat dawać obfite plony temu państwu!

Jeśli chodzi o kulturę, uważam że Europa dała w przeszłości o wiele więcej ojców sztuki. To oni uczą się tego od nas, Europejczyków.
  EDUKACJA
Myślę że nie powinniśmy przeginać z językiem angielskim i mi się osobiście nie podoba że sa klasy w niektórych szkołach że zajęcia sa prowadzone tylko po angielsku lub w innym jezyku obcym bo takie zajęcia mogą być w szkołach prywatnych a czy za publiczne pieniądze mamy kształcić ludzi którzy wyjadą na zachód bo większość ludzi po takich szkołach wyjeżdza i wg mnie nie powinno tak być.

Co do tego że ludzie już w pierwszej klasie są wstanie zadecydować czy są bardziej humanistami czy raczej umysłami scisłymi to wiedzą ale często się będzie okazywało jak takie coś zostanie wprowadzone że np przed matura będą zdawali sobie sprawę że na studia które ich interesują potrzebny jest jeszcze 1 przedmiot którego nie wybrali a nie mając go przez ponad rok wielu nie będzie wstanie np nadrobić go.
Pozatym co z dwoma językami obcymi wielu ludzi dopiero w liceum ma 2 język obcy i wiadomo że go zdawać nie będą ale warto znać drugi język chociaż trochę.
Co do ograniczenia to myslę że ludzie powinni mieć wybór np nie czy chcą chodzić na geografię czy historię bo to ważne przedmioty ale czy chcą się uczyć tych które są mało potrzebne np Informatyka, PO, przedsiębiorczość, wiedza o kulturze, bo dla tych których jest zaciężko powinni mieć mozliwość odciążenia się chociaż z drugiej strony rozmawiałem z wieloma studentami gdyż mój brat , wielu znajomych oraz kilku kuzynów jest na studiach tak sie składa że na politechnice i mówią wszyscy że to co było w liceum to była bardzo łatwe mnie to trudno sobie wyobrazić ale im wierzę więc jak ktoś sobie nie może poradzić w liceum to jak sobie poradzi na studiach ???

Ja może się powtórzę ale myśle że państwo zamiast iść na takie radykalne zmiany w liceum powinno obciąć zbędne elementy z tych przedmiotów co sa i myślę że powinno się ministerstwo skupić na rozszerzeniu oferty edukacyjnej bo wiele ludzi ma wybór zawodówka albo liceum a powinno się zwiększyć technika i pozatym jak ktoś wie co chce robić zawsze może iśc do odpowiedniego technikum szczególnie w dużych miastach
  Islam
(...)chociażby wymienieni w przykładzie przez Ankę Hindusi, którzy z islamem nie mają wiele wspólnego


W Indiach też są wyznawcy islamu Być może wyraziłam się nieprecyzyjnie,bo "Hindusi" to powszechne określenie wyznawców hinduizmu(chociaż wg Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych tak powinno określać się mieszkańców Indii).
Co do meritum sprawy,czyli islamu.Trochę na ten temat czytałam,Koran w sumie tylko raz.Wydaje mi się,że większość problemów wynika z tego,że my stosujemy rozdział religii od państwa,a w islamie religia,moralność i prawo państwowe to jedność.W wielu państwach Koran jest źródłem prawa świeckiego.I na tej płaszcyźnie porozumienie między ludźmi z kraju świeckiego a muzułmańskiego wydaje się niemożliwe.Bo dla nich chrześcijanie są bezbożnikami i grzesznikami,oni dla nas-fundamentalistami.Wyjątki -wiadomo,istnieją.
Zamiast obustronnego szacunku mamy nienawiść,podejrzliwość,oskarżenia o rasizm i tak dalej.
Czasami mam wrażenie,że oni atakują pierwsi (piszę tu o takich przypadkach o jakich wspomniał Kred,nie o atakach terrorystycznych,chociaż...),po to,żeby sprowokować kontratak,po czym głośno zawodzić o nienawiści rasowej.I o krzywdach,które ich spotykaja dosłownie na każdym kroku.
Ja mam głęboko w czterech tylnich literach,czego wyznawcami są ludzie,których spotykam w życiu.Ale,nauczyłam się już stosować argument o rasizmie,któy działa w dwie strony,bo bez tego ani rusz
@ Kred,mieszkając w Anglii na pewno zauważyłeś,że poprawność polityczna doszła tu do granic absurdu.I to nie tylko jeśli chodzi o sprawy rasowe czy religijne.Także o wychowywanie dzieci co bezpośrednio przekłada się na zachowanie małolatów na ulicach czy w komunikacji miejskiej.Anglicy juz to widzą i mam nadzieję,że zaczną działać.
  Dla śmiechu i uśmiechu :)
Znalezione na innym forum.

Umieszczam to w trosce o wyniki tegorocznych egzaminów maturalnych. Tegoroczni maturzyści - do dzieła! Po przebrnieciu przez takie pytania nic was w maju nie zaskoczy!

Matura 2006
Przykładowe pytania pozwolą Ci przygotować się do nowej matury 2006. Zawierają przydatne zagadnienia i tematy, które zapewne znajdą się w arkuszach na prawdziwej maturze.
Dane kandydata: Numer PESEL ………………… Kod twojej parafii ……………… Nazwa twojej parafii …………………………………... Preferencje seksualne (pole obowiązkowe) ………………………………
1) J. polski (Wypowiedź pisemna min. 200 słów)
Napisz hymn lub modlitwę do ojca Dyrektora. Weź pod uwagę majestat i dostojność ojca Tadeusza.
2) J.polski
Przeprowadź polemikę z babcią Jadzią na temat: Czy o. Dyrektor jest wspaniały czy cudowny ?
3) Geografia
Gdzie według narodu powinna stanąć nowa willa o. Dyrektora wraz z siedzibą Radia Maryja ? Pamiętaj o pomocy finansowej rządu jak i całego katolickiego narodu.
4) Geografia
Ostatnie sondaże wskazują, że gdyby dziś odbyły się wybory, Pis wygrałby 89% głosów w skali kraju. Jedynie w woj. pomorskim i mazowieckim dostałby 29%. Ile masonów i komunistów z tych województw należałoby przesiedlić, by zwiększyć poparcie do 91% ?
5) Historia
Zapoznaj się z materiałem źródłowym i odpowiedz na pytanie: Rozpoznaj dostojną postać (na zdjęciu Tadeusz Ryzyk) i napisz, w którym okresie wspaniałego życia naszego wielkiego przywódcy zostało wykonane to zdjęcie.
6) Fizyka
Nasz kochany ojciec Dyrektor wiózł naszych najlepszych polityków – braci Kaczyńskich – na odcinku 150 km z v = 240 km/h. Sprawność silnika Mybacha to n = 0,9. Wiedząc, że pali on 15 litrów na 100 km, ma pojemność 6 litrów, oblicz ciepło spalania benzyny.
7) Matematyka
Stan konta państwa Kaczyńskich wynosi 1 mln zł, natomiast konto naszego kochanego Ojca tylko 50 mln zł. Jak wysokie powinno być oprocentowanie roczne kapitalizowane co 6 miesięcy, aby przeznaczając cały procent państwo Kaczyńscy mogli wpłacić na konto naszego cudownego ojca 12500 zł. Oblicz, jak po roku zmieni się zawartość konta ojca Ryzyka na specjalnym oprocentowaniu 50% kapitalizowanym codziennie, jeżeli dodamy pieniążki od państwa Kaczyńskich na koniec tegoż roku.

Mamy nadzieję, że te zadania pomogą przygotować się Wam do zbliżających się egzaminów. Szczęść Boże!

Pamiętaj także o dobrowolnych obowiązkowych wpłatach: PKO BP S.A. II/O Toruń nr 69 1020 5011 0000 9602 0012 9130 z dopiskiem: „Dar na cele kultu religijnego”.
  Hello starangers, czyli poznajmy się lepiej :)
Nick: lordoftheflies
Wiek: mamy wiek XXI o ile się nie mylę
Płeć: M

Ulubiona piosenka? Aerosmith "Love in an Elevator"
Co myślisz o Jacku Sparrow? Pytanie powinno brzmieć - co Jack Sparrow myśli o mnie!? Kto to jest Jack Sparrow?
Jaki aktor(ka) grał(a)by Cię w filmi o Tobie? kilka osób mi mówiło, że jest jeden aktor teatralny bardzo podobny do mnie, ale nazwiska nie pomnę. Może jakiś mój imiennik od biedy...
Pięć słów, którymi byś się opisał.... 1) pięć 2) słów 3) to 4) za 5) mało
Największa obawa? odwróciłaś literkę "m" w drugim słowie?
Wciąż nie spełniona ambicja? Swoje ambicje spełniam, a te które nie spełnione - spełnię niebawem. Na marginesie - pamiętajmy, że najpiękniejsze marzenia, to te niespełnione!
Bez czego nie ruszasz się z domu? gatek
Kogo chciał byś spotkać? Was, forumowiczów (wymieniać z nazwiska?)
Ulubiony film? "Tato", "Zabójczy widok", "The Wall"
Ulubiony przedmiot w szkole? historia, geografia z p. Kotowskim i p. Grudzińską, j. polski z p. Szotą
Najbardziej zawstydzająca rzecz jaką zrobiłeś? jestem chyba bezwstydny, bo nie mogę sobie przypomnieć.
Ulubiony kolor? ultramaryna, indygo, cyjan - ten deseń
Ulubione jedzenie! kurczaki z jednego z państw zjednoczonych Ameryki Północnej
Szklanka jest do połowy pusta czy do połowy pełna? pełna
Co Cię naprawdę złości? swoje ograniczenia
Gdybyś mógł mieć jakąś super moc, co by to było? czytanie w myślach
Gdybyś mógł pojechać na wakacje w dowolne miejsce, gdzie byś pojechał? Iran, Islandia, Nowa Zelandia, Stany Zjednoczone (koniecznie panstwa: Utah i Kalifornia)
Jesteś sarkastyczny? bywam, ale panuję nad tym
Skoczyłbyś na bungee? tak
Ulubiony smak lodów? kakaowy
Gdybyś był kredką jakiego byłbyś koloru? cyjan
Ulubiona książka? "Władca much", "Chłopi", "Dzieci z Bullerbyn", "Objawienie" Jana Apostoła (i pozostałe księgi biblijne ze szczególnym uwzględnieniem królewskich, Samuela, ewangelii wg Łukasza, listu do Hebrajczyków...)
Ulubiony bohater książkowy? Simon (z "Lord of the flies"), homek ("Dolina Muminków w listopadzie")
Bohater, z którym się identyfikujesz? jak wyżej
Hobby? podróże małe i duże
Ulubiona gra komputerowa? nie grywam
Lubisz być sam? tak
Camping czy hotel pięciogwiazdkowy? camping
Czy ktoś kiedyś powiedział, że masz zły wpływ na innych? nie
  stadiony.x8.pl

- ogólnie strona estetyczna, ładny nagłówek


tez tak sadze :)

- fajny pomysł z tą piłką w menu, w menu coś mi nie pasuje, ale jeszcze
nie wiem
co :-) - może czcionka?


menu jest troche dziwne, moze niedlugo je zmienie

- tekst na głównej stronie trochę za mały (na dole jest jeszcze dużo
miejsca),
dobrze że można go zwiększyć w przeglądarce


maly, duzy, to zalezy od rozdzielczosci, ale przecie da sie powiekszyc w
przegladarce

- "MŚ 2002 w Japonii i Koreii" - powinno być "... i Korei" - taki mały
wyjątek.
W następnym zdaniu to samo. Poza tym gubisz polskie literki: "Portugalie",
"znajde", "troche", "zajme", "smiało"


thx, za ujawnienie bledow, staram sie, aby ich  nie popelniac, ale codzienne
pisanie bez ogonkow rodzi takie niespodzianki

- po wybraniu np. Stadiony-Polska http://www.stadiony.x8.pl/euro/pol.html
na
środku strony nic nie ma... myślę sobie - jakiś błąd - a tu okazuje się,
że
lista jest z lewej. Tak być nie może :-) ta pustka jest odstraszająca,
IMHO
lista stadionów powinna pojawiać się w głównym "okienku", a nie w menu.


sluszna uwaga, dodam jeszcze menu stadionow na stronie glownej kraju

- polskie stadiony jakoś nie chcą mi się ujawnić :-) ; Ameryka Pn. - skoro
nie
ma tam nic, to po co jest w menu? Ameryka Pd. (a nie Ameryka Pł.). Inne -
czy
Meksyk leży w Ameryce Śr.? Ja zaliczyłbym go raczej do Ameryki Północnej
(geograficznie), choć kulturowo jest bardziej "środkowy". No, ale
stadionów
chyba nie dzielimy wg kryteriów kulturowych a geograficznych.
- kolejna nieścisłość - powinno być "Australia i Oceania", a nie tylko
Oceania.
Poza tym Papua i Nowa Gwinea leżą jak najbardziej w Azji, więc tam powinny
się
znaleźć


menu robilem bardzo dawno i ten blad z a. pl tez wykrylem dawno, ale zmienie
to jak bede przebudowywac cale menu, teraz to troche za duzo roboty i w
sumie maly efekt, co do tej ameryki pn, to jest w menu, bo niedlugo tam cos
sie znajdzie i wtedy musialbym kilkanascie podstron przerabiac. z tymi
bledami w przyporzadkowaniu do kontynentu jakiegos panstwa, to masz racje,
zmienie to.

- mało jest informacji o stadionach, może dodać np. rok zbudowania,
okoliczności
zbudowania i tego typu ciekawostki


tia, pojawia sie takie rzeczy za jakis czas, strona jest jeszcze mloda i
wszystkich rzeczy nie zdazylem zrobic, ale zrobie

- licznik coś nie chce się załadować.


save.pl ma jakies klopoty, powstaje nowy portal save.pl i wszystko
przerabiaja, blad niezalezny odemnie, ale moze zrobie licznik w php i juz
wiecej takich niespodzianek nie bedzie

To na razie tyle.


dzieki za sluszne uwagi i trafna krytyke, dzieki takim komentarza wychodza
niektore bledy, ktorych wczesniej nie widzialem, jeszcze raz thx, postaram
sie poprawic to co wymieniles.

pozdrawiam
qvist
www.stadiony.x8.pl

  gorzka refleksja - dot. wywieszania flag narodowych 11 listopada - patriotyzm zalezy od polecenia sluzbowego

Świetnie zdaję sobie z tego sprawę. Te wszystkie machinacje ze
spółkami-córkami też znam.
Menadżerom się wcale nie dziwię. Przy braku koniunktury próbują obniżyć
koszty.


ja tez sie nie dziwie...
normalna logika gospodarcza...

Promowanie bandery powinno należeć do państwa.


oczywiscie

jak dwa lata temu wprowadzono inne (nieco lagodniejsze) zasady podatkowe dla armatorów
holenderskich rejestrujacych statki pod bandera narodowa - to flota pod bandera
holenderska zaczela znaczaco przyrastac !!!

w Niemczech pare lat temu wprowadzono system KG (juz go zlikwidowali, ale teraz sa inne
zachety dla armatorow)
wedlug tego systemu - ciulacze mniejsci i wieksi - osoby fizyczne - inwestorzy w akcje lub
obligacje ZEGLUGOWYCH (armatorskich) funduszy inwestycyjnych mieli ulgi podatjkowe od tego
kapitalu, ktory zainwestowali w te fundusze...
efekt?...
boom kontenerowcowy u armatorów niemieckich
i my na tym skorzystalismy, bo Niemcy zaczeli zamawiac statki, gdzie sie dalo - w tym -
bardzo duzo u nas
wlasciwie to dzieki zamówieniom od Niemców w ostatnich latach glowne poslkie stocznie nie
tylko zlapaly oddech, ale nawet zlapaly pelny wiatr w zagle...

Ale co się dziwić, edukacja morska w tym kraju nie istnieje. Jak masz
wątpliwości to przejdź się do basenu jachtowego w Gdyni. Kluby upadają,
smutek, brud, ubóstwo. Inny przykład moja nauczycielka od geografii w LO
była kiedyś łaskawa zapodać, że "Żeglarze nie lubią pływać po Bałtyku, bo
jest płytki i fale się od dna odbijają". Sam jestem żeglarzem i pływam po
morzu i byłem trochę w szoku. Od tamtej pory jest to moje ulubiona
anegdotka, dzięki której paru "starych wyjadaczy" doprowadziłem do takiego
stanu, że prawie wypadali za burtę ze śmiechu. Ale mnie tak bardzo to nie
bawi, bo...


to ja tez mam troche inna anegdotke ale tez o geograficy

moja geografica (w tzw. DOBRYM liceum, o wysokim poziomie) PRZECZYTALA NAJWYRAZNIEJ W
LICEALNYM PODRECZNIKU do geografii takie zdanie (wazny przypadek gramatyczny):
..."tam i tam" pod wplywem "takich to a takich czynników" (wstzrasy tektoniczne dna
morskiego, etc.) POWSTAJA FALE ZWANE TSUNAMI
wyobraz sobie, ze ona sobie to odmieniala, tak, ze:
mówila: (jeden) TSUN
(te) TSUNY
(tych) TSUNÓW, etc

"Ilekroć Polska szła ku rozwojowi, ilekroć budził się duch organizacji
państwowej, ilekroć konsolidował się rząd polski na płaszczyźnie twórczej
pracy - tylekroć Polska zwracała swe oczy ku Bałtykowi, a drogi handlu
morskiego ożywiały się. Ilekroć Polska szła ku upadkowi i dezorganizacji -
tylekroć, jako państwo i społeczeństwo, zapominała o swych wielkich
zadaniach na morzu"


SWIETA PRAWDA

  gorzka refleksja - dot. wywieszania flag narodowych 11 listopada - patriotyzm zalezy od polecenia sluzbowego
jak dwa lata temu wprowadzono inne (nieco lagodniejsze) zasady podatkowe
dla armatorów
holenderskich rejestrujacych statki pod bandera narodowa - to flota pod
bandera
holenderska zaczela znaczaco przyrastac !!!

w Niemczech pare lat temu wprowadzono system KG (juz go zlikwidowali, ale
teraz sa inne
zachety dla armatorow)
wedlug tego systemu - ciulacze mniejsci i wieksi - osoby fizyczne -


inwestorzy w akcje lub
obligacje ZEGLUGOWYCH (armatorskich) funduszy inwestycyjnych mieli ulgi
podatjkowe od tego
kapitalu, ktory zainwestowali w te fundusze...
efekt?...
boom kontenerowcowy u armatorów niemieckich
i my na tym skorzystalismy, bo Niemcy zaczeli zamawiac statki, gdzie sie
dalo - w tym -
bardzo duzo u nas
wlasciwie to dzieki zamówieniom od Niemców w ostatnich latach glowne


poslkie stocznie nie

tylko zlapaly oddech, ale nawet zlapaly pelny wiatr w zagle...


No właśnie

| Ale co się dziwić, edukacja morska w tym kraju nie istnieje. Jak masz
| wątpliwości to przejdź się do basenu jachtowego w Gdyni. Kluby upadają,
| smutek, brud, ubóstwo. Inny przykład moja nauczycielka od geografii w LO
| była kiedyś łaskawa zapodać, że "Żeglarze nie lubią pływać po Bałtyku,
bo
| jest płytki i fale się od dna odbijają". Sam jestem żeglarzem i pływam
po
| morzu i byłem trochę w szoku. Od tamtej pory jest to moje ulubiona
| anegdotka, dzięki której paru "starych wyjadaczy" doprowadziłem do
takiego
| stanu, że prawie wypadali za burtę ze śmiechu. Ale mnie tak bardzo to
nie
| bawi, bo...

to ja tez mam troche inna anegdotke ale tez o geograficy

moja geografica (w tzw. DOBRYM liceum, o wysokim poziomie) PRZECZYTALA
NAJWYRAZNIEJ W
LICEALNYM PODRECZNIKU do geografii takie zdanie (wazny przypadek
gramatyczny):
..."tam i tam" pod wplywem "takich to a takich czynników" (wstzrasy
tektoniczne dna
morskiego, etc.) POWSTAJA FALE ZWANE TSUNAMI
wyobraz sobie, ze ona sobie to odmieniala, tak, ze:
mówila: (jeden) TSUN
(te) TSUNY
(tych) TSUNÓW, etc


 :-) Spadłem pod biurko! Chłopie, jakbym tydzień nic nie robił tylko myślał
to bym na, to nie wpadł!
I może jeszcze powiesz, że ta szkła jest w 3mieście? :-0

| "Ilekroć Polska szła ku rozwojowi, ilekroć budził się duch organizacji
| państwowej, ilekroć konsolidował się rząd polski na płaszczyźnie
twórczej
| pracy - tylekroć Polska zwracała swe oczy ku Bałtykowi, a drogi handlu
| morskiego ożywiały się. Ilekroć Polska szła ku upadkowi i
dezorganizacji -
| tylekroć, jako państwo i społeczeństwo, zapominała o swych wielkich
| zadaniach na morzu"

SWIETA PRAWDA


  o tym jak pseudopartyzantka Iracka atakuje wiezienia...
Antey wystukał był wiadomość, odpowiedziałem:

Nie mam specjalnie czasu dzis. Fajno sie gada, ale z tego powodu bede
musial przystopowac.
:-)

|  Dalej: Geografia silnie przemawia za takim sojuszem.
Częściowo masz rację. Ja widze tylko jeden problem. W ten sposób,
kreując USA na głównego "złego" zostawimy sobie niejako za plecami
Chiny, Indie, i Rosję.


Rosje - niekoniecznie. Japonia i Europa w podobny sposob flankuja rowniez
Rosje.

W przypadku otwartej konfrontacji Twojego Sojuszu
z USA ( ekonomicznej, militarnej ) okaże się że zwycięzca skończy
z azjatyckim sztyletem w plecach.. .a to mi się nie uśmiecha.


W zwiazku z czym - sojusz Bruksela-Tokio bedzie skrycie dazyl do
skonfliktowania Moskwy-Delhi-Pekinu, a USA - wrecz przeciwnie.
(Uwaga dla czytelnikow - fatazjujemy!)

|  Tak wiec, podsumujmy: Tokio i Bruksela, przede wszystkim stanowia
| najsilniejsze po USA cywilizacje.
Może inaczej. Mają najmniej przeszkód.


Sposrod wymienionych sa najbardziej rozwiniete. Wysoki standard zycia
"szarego spoleczenstwa" polaczony ze sporymi mozliwosciami to wlasnie albo
w swiatach zwiazanych z USA, albo w tych dwu. Europie i Japonii.

w przewidywalnej
przyszłości EU będzie pod tym względem upośledzona wobec każdego
możliwego konkurenta.


Chyba, ze bedzie ten wspolny wrog...

|  Do tego momentu wszystko jasne, idzmy dalej:
Tylko Twoje stanowisko :O)


Dokladnie. "Tlo polityczne wg. Michala Kukuly" :-)

| USA teraz desperacko szuka kraju ktory moglby flankowac Europe z
| drugiej strony.
I padnie moim zdaniem na Rosję, w towarzystwie Polski lub Ukrainy.
Rosja wniesie siłę, Polska / Ukraina uległość. Będzie to idealna
powtórka z II WŚ
tylko wróg z Europy będzie większy.


A ja nie jestem pewien. Dla Europy dobre byloby wlaczenie krajow "mocno na
wschod".
Geograficznie, to zwarty polwysep konczy sie na wschodniej granicy krajow:
Finlandia, Bialorus, Ukraina, Turcja.
Z tym ze Rosja koniecznie chce zachowac Bialorus. Moim zdaniem moze byc
tak, ze UE obejmie wymienione wyzej kraje z wyjatkiem Bialorusi. I tam, na
Bialorusi, bedzie flanka zarowno Rosji jak i USA. Bardzo klopotliwa dla UE.
Ale - zobaczymy.

| Po pierwsze - wystapil wyrazny konflikt interesow miedzy krajami
| Europejskimi a USA. (Mniejsza o szczegoly)
Nie dość wyraźny, by państwa europejskie zdecydowały się na obronę
swoich interesów.


Tak, choc UE w tle prowadzi spokojna wojne celna z USA. tzw "konflikt
niezbrojny"

| I ze Polska jest niezwykle atrakcyjnym partnerem dla obu stron.
Właśnie że nie jest. Rolę "głosu" do policzenia może wypełniać
Ukraina.
Jak narazie dobitnie widać, że do niczego - poza sprawami
reprezentacyjnymi oba państwa się nie nadają.


Powtorze: Sukcesem UE byloby przyjecie zwartej granicy wschodniej w
ksztalcie: Finlandia, Bialorus, Ukraina, Turcja.
USA i Rosja beda temu przeciwdzialac.
Zobaczymy co z tego wyniknie.
Zobaczymy.
:-

| Pokorne ciele dwie matki ssie, ale w ktoryms momencie trzeba bedzie
| wybrac.

Tu powiem coś, z czym nikt się nie zgodzi, a po czym REMOV tradycyjnie
przejedzie walcem :O)
(...)
Chodzi tylko o to, aby państwu zapewnić w miarę bezbolesne zejście,
tak aby 38 mln ludzi
nie dosłownie nie trafiło na drzewa czy do jaskiń.


No, ja sie z tym nie zgodze.
Nowo przyjmowane kraje, Polska, Czechy itd. ZNACZNIE odbiegaja poziomem od
dzisiejszej UE. Polaczenie "Starych" krajow z nowymi wytworzy w Europie
uklad neokolonialny. Stare kraje beda stanowic wysoko rozwiniete centrum,
nowe kraje - wyzyskiwane neokolonie, dostarczajace surowcow, taniej sily
roboczej, kupujace perkal i paciorki. Dotychczas, takimi peryferiami w
Europie byla Hiszpania i Grecja.
Ale co to? Hiszpania goraco popiera wstapienie Polski do Unii? Dlaczego? Bo
to zmienia uklad kolonialny! To POLSKA staje sie najslabsza a Hiszpania
awansuje do krajow "srednich" ( w skali Europy ) co daje im jedyna i
niepowtarzalna szanse na doszlusowanie do peletonu! Inaczej na wieki
pozostalaby slabsza.
Jaki stad wniosek?
Ano, ze po przyjeciu Polski do Unii schemat sie powtorzy. Najslabsze
kraje - w tym Polska - beda juz na zawsze najslabsze, chyba ze....
Chyba ze unia rozszerzy sie na JESZCZE SLABSZE.
Wniosek:
Jesli Unia skonczy rozszerzazanie na Polsce - to w Polsce bedzie kiepsko.
Jesli Unia rozszerzy sie tez na Ukraine, Bialorus, Rumunie i Bulgarie -
Polska bedzie miala mozliwosc doszlusowania do peletonu, do pierwszej ligi
krajow europejskich. Tylko wtedy.
( Tak, znowu "Tlo polityczne wg. Michala Kukuly", tym razem o UE )

:-)

Michal

  iPhun vs Nokia

On 2008-06-12, citizen Piotr Farbiszewski testified:

| On 2008-06-12, citizen Piotr Farbiszewski testified:

| | Trend w UE jest jednoznaczny: zabrać ludziom jak najwięcej praw i swobód
| | obywatelskich, w imię etatyzmu. Całe to ustrojstwo zmierza prosto ku
| | totalizmowi, z roku na rok coraz mniej ci wolno, a państwo ma coraz
| | większe uprawnienia i władzę. To dokładnie jak za Hitlera, tylko że
| | Hitler nie miał CCTV. Jeśli tego się obawiasz, słusznie. Jeśli nie, być
| | może powinieneś przystanąć, zastanowić się, i zacząć.
| | To, że w kraju w którym mieszkasz, tak jest, to jeszcze nie znaczy,
| | że taka jest tendencja całego UE.
| Akurat w UK jest ciutkę lepiej niż na kontynencie,
| Jasne, złaszcza wsadzanie do pierdla za posiadanie książek,
| 400 tys. kamer CCTV w samym Londynie, rozstrzeliwanie Brazylijczyków
| w metrze...
| Tak, tylko ciutkę, ale depczemy wam po piętach.

Bredzisz. W Europie chroni się prywatność, w sojuszu UK-USA, można
dowolną dyktaturę wprowadzać, motywując to "walką z terroryzmem".


Nie, w Europie chroni się interesy biurokratów, motywując to walką z
zagrożeniami czyhającymi na obywatela, takim jak krzywe banany z Ameryki
Środkowej.

Co do sojuszu UK-USA, nie wiadomo co z nim będzie, ale prawdopodobnie
będziemy mieli Anglosoc, z trojga złego chyba tu zostanę. Powodzenia w
Eurazji!

| Patrząc na całość wydaje
| się, że jeszcze nam trochę 'brakuje' do dogonienia kontynentu,

W kwestii wolności owszem. Nawet bardzo dużo. Tylko, że nie gonicie,
a wręcz przeciwnie.


Być może wg. twojej definicji wolności, którą ja uważam za neoniewolnictwo.

| ale na drodze do
| totalizmu depczemy wam dzielnie po piętach. Całe to ustrojstwo zmierza
| prosto ku totalizmowi, z roku na rok coraz mniej ci wolno, a państwo ma
| coraz większe uprawnienia i władzę.
| Nikt cię nie zmusza do mieszkania w UK, możesz emigrować do Europy.
| Gdzie wsadza się ludzi do więzienia za poglądy,

Jak na razie, jedyny taki kraj w UE, to UK. Wsadzają za posiadanie książek.


W Niemczech i Austrii ludzie siedzą w pierdlu za tzw. 'kłamstwo o
Holocauście'.

| Jeśli wyemigruję z UK, to prędzej w jakieś dziwne
| miejsce w rodzaju Jamajki albo Ekwadoru, ale raczej po prostu do Stanów.

Guantanamo czeka.


Nikt nie twierdzi, że Stany to jakiś raj, swobód obywatelskich mają tam
mniej z roku na rok, i owszem, ale startowali z lepszej pozycji i nie
odbieraja im praw w takim tempie jak to się robi w Europie.

| | Ba, w na kontynencie tendencja
| | jest odwrotna, Schengen, można sobie przejechać bez żadnej kontroli
| | z MĂĄlagi do Helsinek, albo z Aten do Bergen.
| Schengen nie ma nic wspólnego z UE, Norwegia jest w Schengen ale nie
| jest w UE, UK jest w UE a nie jest w Schengen.

| Dla ciebie truizmy wydają się być nowością.

ROTFL... Wyślij to sobie MMSem z iPhona, będziesz miał więcej racji.

| ATSD, sprawdź sobie gdzie leży Bergen.
| Sprawdź sobie, czy Bergen leży w UE.

Według ciebie najwyraźniej tak. Doucz się geografii.


Ja nie twierdzę, że totalizm w Europie bierze się z układu z Schengen,
tylko z UE, która ma z nim niewiele wspólnego.

ghrom

  Warszawskie taxi - info z ostatniej chwili

W punktach
1. Wydatki budżetowe Państwa podzieliłem w sposób uproszczony na
inwestycje
(I)i zasiłki (Z)
2. Taksówkarze nie płacą podatków i zmniejszają wpływy


Hehehehe po pierwsze od kiedy to taksówkarze nie płaca podatków? Płacą tylko
ryczłtem nie wspominając o akcyzie na paliwo (jak jesteś na SGH to
powinieneś wiedzieć chociaż to że akcyza jest u nas bardzo wysoka) i
samochodach które przecież nie są bez podatku. Po drugie jakim cudem
taksówkarze zmniejszają wpływy do budżetu? Tu widać błąd w twoim rozumowaniu
a nie w technice: 1. jeżeli nie płacą podatków to nie ma z nich dochodów
więc nie mogą zmniejszać wpływów skoro ich nie generują (ale to oczywiście
jest błędne), 2. według ciebie ktoś kto płaci mniejsze podatki ten zmniejsza
wpływy? Jak to możliwe? Nie pojmuję, chyba że załozymy że rząd planował
budżet na podstawie innych podatków niż rzeczywiste... :)))))))))

3. Przyjmując założenie sztywności polityki obecnego rządu, suma wydatków
(I+Z) jest stała
4. Podatek, który mają płacić taksówkarze (PT) nie zawiera się w podatkach
reszty (P)
5. Deficyt budżetowy = P+PT-(I+Z)
6. Zakładając, że PT 0 [przyjmuję, że koszt refundacji kas fiskalnych


jest istotnie niższy od przyrostu przychodów z podatków od taksówkarzy)

niepłacenie podatków przez taksówkarzy zwiększa deficyt budżetowy
7. I znów moje pytanie: jak większy deficyt wpływa na obywateli? można
zacząć o obligacjach, koszcie kapitału, ratingu naszego kraju po
przekroczeniu deficytu o 55%, kursie złotego......
8. Już?
9. Jestem z SGH (fiba, misi), tata działał w Solidarności od końca lat
70tych do roku 1993ego.


Moje rozumowanie jest zupełnie inne: wysokie podatki hamują
przedsiębiorczość, niskie podatki stymulują rozwój i dotyczy to każdej
branży. Podwyższając podatki np takim tkasówkarzom zauważymy że nie wszyscy
będa w stanie utrzymać się na rynku (nie mówiąc o kosztach kas fiskalnych
których wartość jest często równa wartości taksówki) i pójdą na bezrobocie.
I wtedy dopiero będą zmniejszać wpływy do budżetu :)
Tata w Solidarności zapewne też chciał by dopłacać do górników, hutników i
rolników. Do taksówkarzy nikt nie chce dopłacać - to się nazywa "geografia
polityczna" : dopłaca się do tych którzy generują dużą ilość głosów w
wyborach.

10. Pozdrawiam spokojnie

Krzysiek Supera


Pozdrawiam i proszę pamiętać, że wolne społeczeństwa są bardziej twórcze i
produktywne niż społeczeństwa zniewolone niezależnie od tego w jaki sposób
je zniewolimy (podatkami, cenzurą, godziną policyjną czy też religią).

qoLop

  a'propos masy krytycznej - odpowiedz samochodow

Chyba paredziesiat, kiedy jeszcze nie bylo tam sciezki. Ja np prawie

spotykam kilku (poza sesonem), kilkunastu/kilkudziesieciu (w sezonie)
rowerzystow. Schody to inny problem: faktycznie jezdzic sie nie da - trzeba
znosic rower.


no to po innym matrixie sie poruszamy, bo ja na odcinku Wola-Ochota
spotykalem pojedynczych rowerzystow, a najczesciej - zadnego.
Moze skrecaja :P

Nie odpisales czym dla Ciebie jest "ogromna wiekszosc".


To napisze inaczej: wskaz mi takie miesca (tylko na roznych trasach)
gdzie codziennie, w godzinach szczytu (bo mowimy o alternatywie dla
samochodu) mozna spotkac juz nie klikadziesiat, a niech bedzie -
kilkanascie rowerow w ciagu godziny. Skoro domagacie sie "sciezki
wozdluz kazdej nowej ulicy" to chyba powinno byc na nie zapotrzebowanie?
Bo jezeli gdzies sie pojawiaja 3 rowery na krzyz i to przy pieknej
pogodzie, to sory ale dla mnie to pieniadze wyrzucone w bloto. Jestesmy
zbyt biedni zeby pozwalac sobie na takie drogie ozdobki.

| Jezeli chodzi o kilmat to mamy (Warszawa) takie same lub znacznie lepsze
| warunki klimatyczne niz wiele miast w Europie gdzie jednak sciezki sa i
| wiele osob korzysta z roweru jako srodka transportu (np Belgia,
| Holandia).
| Proszę Cię zastanów się zanim coś napiszesz...

| O klimacie morskim i kontynentalnym to mnie w podstawowce uczyli

To, ze uczyli nie znaczy ze nauczyli. Pewnie byles kiepskim uczniem.


Z gografii? - pudlo: w olimpiadach startowalem :)
I nie bede odrabial za Ciebie lekcji, jak nie wierzysz to poszukaj sobie
informacji nt klimatu Polski i Holandii. Np sr. temp. w zimie.

Jaki
wiec wedlug Ciebie jest klimat w Polsce, jaki np. Niemczech a jaki w Belgii
czy Holandii? (podpowiem w krajach, w ktorych sa sciezki rowerowe i ludzie
korzystaja z roweru jako srodka komunikacji) A moze nie za bardzo wiesz
gdzie te panstwa leza? Skoro Cie uczyli powinienes wiedziec :)


Wiem - znacznie blizej Oceanu Atlantyckiego. A jesli nie wiesz jaki to
ma wplyw na klimat, to z pretensjami do pani od geografii.
Aha jesli w Holandii rzeczywiscie mozna mowic o masowosci to osoby o
pogladach takich jak Ty bardzo chetnie i latwo rozszerzaja opinie o
masowosci rowerow na inne kraje, jak Niemcy, czy Szwecja. Gdzie owszem,
rowerow jest znacznie wiecej niz w Polsce, ale nie ma porownania z Hol.
ktora jest pewnym fenomenem.
BTW, to moze material do przemyslenia, dlaczego rowery nie sa tak
potwszechne w krajach o znacznie lepszych warunkach klim.? Francja,
Hiszpania np? Bo Holandia to fenomen na ktory sklada sie wiele
czynnikow, wsrod klimat jest tylko jednym. Inne to chocby znacznie
mniejsze odleglosci, a przede wszystkim - zwyczaj i tradycja!
I to jest najwazniejsze, w Polsce takiej tradycji nie ma i budowa
sciezek tego nie zmieni. Byli juz tacy co chieli odgornie zarzadzac
"nowe swieckie tradycje" i jakos sie nie przyjely, bo to jest jedna z
najbardziej stalych cech spoleczenstwa.
I Ty mozesz sobie wierzyc ze nagle faceci w gajerkach i panie w butach
na obcasie zaczna posuwac do pracy rowerem, bo w Holandii tak jest, ale
pozwolisz ze ja pozostane przy swoim zdaniu, a z wiara nie bede dyskutowal.
A moje zdanie jest takie - rower w Warszawie zawsze bedzie mial
marginalne znaczenie jako praktyczny srodek codziennego transporu i
stosownie do tego marginalnego znaczenia powinno sie na to wydawac
pieniadze.

  Dwujęzyczne matury pozostaną
Dwujęzyczne matury nie mają być likwidowane, a jedynie mają być zmienione zasady ich zdawania - wyjaśnił podsekretarz Ministerstwa Edukacji Narodowej Zbigniew Marciniak.

Wiceminister odniósł się w ten sposób do pytania posłanki Zdzisławy Janowskiej (SDPL-NL), dotyczącego likwidacji matur dwujęzycznych dla młodzieży w Polsce. Według posłanki, problem jest poważny i dotyczy kilkunastu tysięcy uczniów w Polsce.

"Matura dwujęzyczna jest największym osiągnięciem dydaktycznym ostatnich lat" - mówiła Janowska i podkreśliła, że likwidacja dwujęzycznej matury niweczy wysiłek nauczycieli i uczniów.

"Dwujęzyczna matura jest wspaniałą szansą i furtką na studia w krajach Europy Zachodniej" - podkreśliła posłanka i dodała, że w świetle międzynarodowych umów, a także orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego likwidacja dwujęzycznej matury jest całkowicie bezprawna.

"To podważa zaufanie obywatela do państwa i ministerstwo z tego rozporządzenia musi się wycofać" - mówiła Janowska.

Z opinią posłanki SDPL-NL nie zgodził się wiceminister edukacji Zbigniew Marciniak, który powiedział, że liczba uczniów przystępująca do dwujęzycznej matury jest o wiele mniejsza i nie dotyczy kilkunastu tysięcy osób.

"W roku 2008 do matury na poziomie dwujęzycznym zgłosiło się 1532 uczniów" - powiedział wiceminister.

Według Marciniaka, zdawanie w języku obcym takich przedmiotów jak np. matematyka, fizyka, chemia, biologia, geografia w ogóle nie cieszy się popularnością wśród uczniów dwujęzycznych szkół.

"W całej Polsce w ubiegłym roku fizykę po angielsku pisało zaledwie siedmiu uczniów, a po niemiecku pięciu, podobnie było m.in. z chemią" - powiedział Marciniak i dodał, że egzaminacyjne arkusze do dwujęzycznych matur "przygotowuje cały sztab ludzi, co powoduje duże koszty".

Jak zapewnił wiceminister, zmiana nie dotyczy egzaminu z języka obcego tzn. uczeń, który uczył się np. w dwujęzycznym liceum nadal będzie mógł na maturze wykazać się swoją ponadprzeciętną wiedzą w zakresie języka obcego. "Tego nie ruszamy - uczniowie muszą mieć możliwość, w ramach maturalnego egzaminu, skonsumowania swojego wieloletniego wysiłku" - powiedział.

Jak powiedział, zmiana zasad dwujęzycznych matur ma polegać na tym, że ośrodkami, które będą prowadzić egzamin będą np. ambasady. Zdaniem Marciniaka, np. ambasada Francji odniosła się do tego pomysłu z entuzjazmem.

Według Marciniaka, w zamyśle ministerstwa chodziło jedynie o to, żeby poradzić sobie z nieefektywnością dotychczasowych zasad dwujęzycznej matury. "Niestety tą maturę zdaje szczątkowa grupa uczniów, a przygotowanie arkuszy egzaminacyjnych wiąże się z ogromnym wysiłkiem" - mówił.

Z kolei według posłanki Krystyny Łybackiej (Lewica), tego rodzaju zmiana jest "zaoszczędzeniem niewielkich środków, kosztem ogromnego zaangażowania nauczycieli i wielu tysięcy uczniów, którzy już teraz przygotowywali się do dwujęzycznej matury".

W podobny sposób zareagował wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński, który zapowiedział, że jeśli MEN nie wycofa się z tej zmiany, to trafi ona do Trybunału Konstytucyjnego. "To jest zmienianie reguł w trakcie gry" - powiedział i dodał, że to jest tak jakby w czasie środowego meczu ze Słowacją polscy piłkarze stwierdzili, że mecz powinien zakończyć się w 86 minucie. NNO

PAP - Nauka w Polsce
  Ustawa o Systemie Oświaty
Jest to moja osobista propozycja i nie jest oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Oświaty.


Art 1.

Przepisy Ogólne

1. Każdy mieszkaniec Sclavinii ma prawo do nauki na terenie Rzeczpospolitej Sclavińskiej, nawet jeżeli nie jest jej pełnoprawnym obywatelem.
2. Na terenie Rzeczpospolitej Sclavińskiej nie ma obowiązku szkolnego.
3. Edukacja jest dwustopniowa i dzieli się na Szkolnictwo Elementarne i Szkolnictwo Wyższe.
4a. Zwierzchni nadzór nad systemem oświaty działającym na terenie Rzeczpospolitej Sclavińskiej pełni Ministerstwo Oświaty.
5. Na terenie Rzeczpospolitej Sclavińskiej uznawane są dyplomy i tytuły naukowe uczelni zarejestrowanych w Ministerstwie Oświaty bądź wydane przez pełnoprawne uczelnie państw, z którymi Rzeczpospolita utrzymuje kontakty dyplomatyczne.

Art 2.

Szkolnictwo Elementarne

1. Na terenie Rzeczpospolitej Sclavińskiej działa w całości kontrolowane przez Ministerstwo Oświaty Szkolnictwo Elementarne.
2. Co tydzień ogłaszane są zapisy do Szkoły Elementarnej.
3. Okres uczęszczania do Szkoły Elementarnej trwa jeden tydzień i przez ten czas szkoła ma obowiązek udostępnić uczniom materiały niezbędne do odpowiedniego przygotowania się na Egzamin Dojrzałości.
4. Szkołę Elementarną kończy Egzamin Dojrzałości, zdawany z następujących przedmiotów:
- Historia Rzeczpospolitej Sclavińskiej (według materiałów udostępnionych przez MO)
- Wiedza o mikronacjach (ogólne informacje na temat zasady działania i istoty mikronacji)
- Ekonomia wirtualna (podstawy obowiązującego systemu gospodarczego)
- Prawo sclavińskie (elementarna znajomość kodeksu karnego)
- Geografia Sclavinii (informacje o ogólnym położeniu państwa i jego głównych miast na mapie)
4a. Egzamin Dojrzałości zdawany jest w formie testu zamkniętego z czasem wypełniania ograniczonym do do jednego dnia, w terminie ustalonym przez Ministerstwo Oświaty.
4b. W razie niemożności przystąpienia do Egzaminu w danym terminie, uczeń ma prawo pisać go w innym, wyznaczonym przez Ministerstwo Oświaty.
4c. Egzamin zawiera po jednym pytaniu z każdego przedmiotu.
4d. W czasie zdawania egzaminu uczeń ma dostęp do odpowiednich materiałów.
4e. O zdaniu egzaminu decyduje Ministerstwo Oświaty.
5. Po zdaniu Egzaminu uczeń otrzymuje świadectwo dojrzałości obywatelskiej, które nadaje mu prawa wyborcze i uprawnia do prowadzenia własnej działalności gospodarczej oraz pełnienia funkcji publicznej, jak minister, poseł, prezydent, burmistrz miasta. Umożliwia mu także rozpoczęcie nauki lub wykładanie na uczelni wyższej za zgodą prowadzącego uczelnię, a także założenie nowej prywatnej uczelni.
6. Wszyscy obywatele zarejestrowani przed wejściem Ustawy w życie otrzymują świadectwo dojrzałości obywatelskiej.

Art 3

Szkolnictwo wyższe

1. W każdym mieście Rzeczpospolitej Sclavińskiej istnieje jeden państwowy uniwersytet.
1a. Minister Oświaty mianuje rektora uczelni państwowej.
1b. Program, wydziały i wszystkie regulacje dotyczące uczelni (jak kadra) ustala rektor przy współpracy Ministerstwa Oświaty.
1c. Rektor państwowej uczelni pobiera tygodniową pensję wysokości 25sc.
2. Reszta uczelni na terenie Rzeczpospolitej Sclavińskiej pozostaje w rękach prywatnych.
3. By założyć nową uczelnię, należy ukończyć Szkołę Elementarną i złożyć wniosek o założenie uczelni do Ministerstwa Oświaty.
4. Minister Oświaty akceptuje lub odrzuca wniosek.
5. Program nauczania i resztę regulacji dotyczących uczelni (m. in. cena, kadra) ustala prowadzący uczelnię. Ministerstwo Oświaty może nakazać zmianę tych ustaleń.
6. Każda legalnie działająca na terytorium Sclavinii uczelnia ma prawo wydania dyplomu ukończenia szkoły oraz przyznania tytułów naukowych i nagród.

Art 4

1. Ustawa wchodzi w życie tydzień po podpisaniu jej przez prezydenta.

  Kontrole przewodnickie w Poznaniu
Poznań idzie w ślady Krakowa i Wrocławia, i po mieście zaczynają krążyć patrole złożone z policjanta i cywila, które nękają grupy niewinnych ludzi kontrolami czy prowadzi przewodnik z miejscowymi uprawnieniami państwowymi, a w przypadku kiedy grupa nie jest eskortowana przez osobę namaszczoną przez władze państwowe mogą nałożyć na organizatora wycieczki czy prowadzącego grupę karę ograniczenia wolności lub grzywny (kodeks wykroczeń, art. 60, § 4, pkt 1). Tak jak np. w Krakowie, gdzie ukarano nauczycieli za wykonywanie swego zawodu czyli za nauczanie dzieci geografii albo historii na praktycznych zajęciach (wycieczce) w terenie.

Czy inicjatorzy tych pomysłów naprawdę chcą ośmieszyć nasz kraj? Przecież to zwykłe wymuszanie haraczu i sabotaż gospodarczy, bo przez takie nierozsądne praktyki nękania grup kontrolami będzie się odstraszać organizatorów turystyki i Polska, w tym Poznań, będzie jeszcze rzadziej odwiedzany przez zorganizowane grupy z liberalnych krajów zachodnich, gdzie znaczny ruch turystyczny i interesy organizatorów spowodowały konkretne interwencje i zmiany prawa oraz ukrócenie takiego procederu. Czy autorzy tego kuriozalnego pomysłu nie wiedzą, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości w orzeczeniu w sprawie przewodników wycieczek z 1991 r. (C-180/89) nie zezwolił państwom członkowskim Unii Europejskiej na żądanie od przewodników towarzyszących grupom turystów miejscowych uprawnień państwowych poza niewielkim wyjątkiem obiektów zamkniętych takich jak muzea czy skanseny lub inne obiekty zamknięte uznane za pomniki historii, po których oprowadzają przeszkoleni pracownicy?

Czy ktoś z naszych pseudoekspertów od prawa turystycznego analizował wyniki badań ruchu turystycznego w Polsce, które przeprowadzono w ostatnich latach m.in. na podstawie ankiet rozprowadzanych wśród badanych turystów? Ja mam takie opracowanie w domu na półce. Co z niego wynika? Ano, że (cytuję istotny fragment): "Ruch turystyczny zagraniczny (...) Program zwiedzania organizowali sobie samodzielnie. Niemal wszyscy byli zaopatrzeni w przewodniki i mapy po Polsce, które wydane były w ich krajach i językach." Ponadto wg tego opracowania, brak możliwości wynajęcia miejscowych przewodników z dobrą znajomością danego języka nadal sprawia cudzoziemcom spore trudności. I to jest niestety fakt, że m.in. z powodu niekompetencji naszych władz Polska jest zbyt rzadko odwiedzana przez zorganizowane grupy z krajów zachodnich. A jeśli już, to przez turystów indywidualnych organizujących sobie samodzielnie zwiedzanie naszego kraju, skoro z własnym przewodnikiem by się narażali na różne szykany ze strony lokalnych władz, które dają się wciągać w quasi mafijne powiązania z miejscowymi środowiskami przewodnickimi.

Czy Poznań ma iść w ślady Krakowa, którego władze ośmieszyły się karając mandatem włoskich turystów czytających na krakowskim rynku ilustrowany przewodnik wydany w ich kraju i w języku, i kiedy po interwencji w Konsulacie Włoch musiały mając się z pyszna ich przeprosić i anulować ten mandat? O tym przykładzie głupoty naszych władz można poczytać m.in. w artykule pt. "Przewodnicy i paranoiczny paternalizm" na blogu => http://www.lukaszwarzecha...0851,index.html

Miejmy nadzieję, że ktoś się opamięta i ci ograniczeni ludzie uświadomią sobie, że nie wolno naruszać podpisanych przez Polskę umów międzynarodowych i wynikających z nich zobowiązań poszanowania praw człowieka. Miejmy też nadzieję, że na zmianę naszych przepisów turystycznych i dostosowanie ich do prawa unijnego nie będzie trzeba długo czekać, a Polska - zamiast kroczyć drogą takich państw jak Białoruś - dołączy do grupy wolnych państw europejskich, w których wolność słowa, w tym wolność prowadzenia wycieczek i dzielenia się informacjami o zwiedzanym terenie jest powszechnym ludzkim prawem.
  Matura
okazuje się, że zdawałam w tym samym roku, co an_nija ale zapomniała o czwartym temacie na polskim analiza wiersza

polski- nigdy nie pisałam wypracowań, które były wycieczką przez epoki, zawsze preferowałam wolne tematy, ale tak się złożyło, że na maturę wymyśliłam sobie analizę wiersza i kiedy na próbnej próbnej i próbnej wszyscy pisali elaboraty, ja wymyślałam "co autor miał na myśli"
Pamiętam, że miałam wiersza Bolesława Leśmiana (ucieszyłam się, bo nieźle zakręcona poezja ) ale nie pamiętam tytułu... w każdym razie wiersza był bardzo fajny na tyle fajny, że byłam zwolniona z ustnej, czyli trudniejszej części

historia- pisemna: stwierdziłam, że skoro zawsze pojawia się temat z II wojny światowej to ja właśnie tego się nauczę i dam radę tymbardziej, że ten okres w historii najbardziej mnie interesował awaryjnie przyjęłam, że ew. zrobię tekst źródłowy, ale podobnie jka z "kluczami" sprawa jest ryzykowna;
po wylosowaniu numerka totalna histeria; płacz, że nic nie pamiętam, a mam stolik z 13 naprzeciw komisji to był hardcore
tematy- pierwsze dwa okrutnie badziewne; epoka napoleońska w Polsce (komu by chciało się tego uczyć ) i coś tam o sztuce; trzeci- tekst źródłowy: sytuacja społeczeństwa polskiego w okresie holocaustu czy jakoś tak... ja się wybieram na socjologię, a oni każą mi pisać o społeczeństwie pytania były banalne- wszystko w tekście, więc poszło jak po maśle.
ustna- tu już było gorzej mnóstwo materiału, którego nie przyswoiłam- szczególnie wczesna Polska wchodzę a tu coś tam państwo Kazimierza Wielkiego (kutwa ) Polska za |Gierka (super ) i tekst źródłowy, który miał być deską ratunku, a okazał się banałem, na temat którego można powiedzieć trzy zdania- cytat z Monteskiusza; podział władzy według niego (nie to szlag) kompletna zima przy Kazimierzu zwiastowała dwóję... udało się na trzy, ale przy czytaniu ocen, myślałam, że zejdę na zawał nie polecam

angielski- tylko ustnie; rozmawiało się bardzo przyjemnie; było kilka dziur w słówkach i gramatyce, ale dałam radę.

co do nowej matury; wiem tylko tyle, co słyszę od ludzi

klucze na polskim to totalna pomyłka- jak można tak ograniczać pióro człowieka
prezentacja jako ustna- również poroniony pomysł... nowi wybierają sobie JEDEN temat i wałkują go przez kilka miesięcy; my byliśmy zdani na łut szczęścia w stosunku do trzech zagadnień- nie wiem co gorsze...

nie wiem jak poziom trudności wygląda z innymi przedmiotami; na pewno słabo macie z porównywaniem wyniku z geografii i historii na jakiś tam kierunek studiów (nie wiem czy tak jest ciągle)
zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie tak długie czekanie na wyniki.

nie wiem czy fakt, że nie musicie zdawać egzaminów wstępnych to dobrze czy źle; każdy medal ma dwie strony;

zazdroszczę możliwości poprawiania wyniku matury, ale równie mocno podziwiam osoby, które po pół roku potrafią zebrać sie w sobie i na nowo uczyć się tych pierdół ja do historii już bym nie miała siły usiąść.
  Konferencje prasowe MENiK
KONFERENCJA PRASOWA NOWEGO MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ I KULTURY
dotycząca planów reformy edukacji oraz wspomagania kultury w Polsce.



<Wawrzyniec siedzi za stołem, z tyłu widać emblemat Ministerstwa Edukacji Narodowej i Kultury. Poprawił mikrofon, upił łyk wody ze szklanki i zaczął mówić>

Witam serdecznie na pierwsze mojej konferencji prasowej po objęciu stanowiska Ministra Edukacji Narodowej i Kultury.

Jako Sekretarz Stanu w tym Ministerstwie miałem już czas by zapoznać się z całym systemem działania. Szczerze mówiąc poznałem go bardzo dokładnie, wręcz od podszewki.

Chciałbym przedstawić Państwu swoje pomysły i swoje cele dotyczące rozwoju polskiej edukacji i kultury narodowej.

Przede wszystkim jest to zmiana listy lektur.
Jako nauczyciel języka polskiego wiem, że bardzo trudno zachęcić młodzież do czytania jakiejkolwiek książki. Wiem też, że teraz panuje moda na książki fantasy i science fiction, których sam jestem ogromnym fanem. Dlatego też mam zamiar wprowadzić więcej książek o takiej tematyce. Jedną z nich jest klasyka fantasy, nie wątpię, że każdy z pań i panów to czytał, pod tytułem „Władca Pierścieni” Tolkiena.
Ta książka nie tylko ukazuje nam wspaniały styl autora oraz jego ogromną wyobraźnię, ale także i jest wielką metaforą w temacie tak i I Wojny Światowej jak i II.

Kolejnym tematem będzie sprawa Samorządów Szkolnych i zwiększenia ich znaczenia oraz ich praw, ale także i obowiązków. By Samorządy działały sprawie muszą mieć dostęp do pieniędzy. Problem leży w tym, że aktualnie nie mają takiego prawa, a powinny, bo mogą pozyskiwać je od sponsorów albo z akcji przeprowadzonych w szkole. Winny mieć także realny wpływ na np. ocenie uczniów oraz wystawianie im opinii, a nawet ostrzeżeń i uwag. Nie chciałbym by to było tak, że wejdzie instytucja Sądu Koleżeńskiego bądź czegoś w pograniczu tej idei.

Przechodzimy chyba do jednego z największych problemów edukacyjnych w Polsce, jakim jest gimnazjum. Większość problemów z młodzieżą, niestety, dzieje się w obrębie tamtych ścian. Musimy jednak też zrozumieć fakt, że powrót do starego systemu na dzień dzisiejszy nie jest możliwy, a jeżeli jest, to nie da nam wymiernych efektów.

Religia w szkole jest bardzo, ale to bardzo punktem "zapalnym" w rozmowach na linii Państwo-Kościół.
Będę starał się by ograniczyć godziny religii do jednej w tygodniu. Nie może być tak, że np. geografia ma tylko jedną godzinę, a religia dwie.
Bądźmy szczerzy - wielu nauczycieli musi prowadzić lekcje w niesamowitej szybkości by zrealizować materiał dydaktyczny przeznaczony dla nich w danym semestrze, czy też roku szkolnym.

Kultura Polski i jej historii musi zostać ukazana na nowo.
Za rok, dokładnie w lipcu, będziemy obchodzili sześćsetną rocznicę zwycięstwa Polski i Litwy pod Grunwaldem.
Moje rozmowy z Ministrem, jak i całym Ministerstwem, Spraw Ekonomicznych będzie miało na celu znalezienie pieniędzy na sfinansowanie specjalnego ośrodka pod Grunwaldem, który będzie przyciągał turystów z Polski, jak i z całego świata.
Dokładny plan tegoż przedsięwzięcia ukażę państwu w osobnej konferencji, ponieważ jest to bardzo mocno rozszerzone działanie.

Centralna Komisja Egzaminacyjna, według mnie i według nauczycieli, z którymi miałem już przyjemność nie raz rozmawiać, nie spełnia nakładanych na nich wymogów.
Nie kontaktuje się z Ministerstwem Edukacji Narodowej i Kultury w ramach nowego programu dydaktycznego i często zdarza się tak, że na maturze pojawia się pojęcie, o którym większość uczniów nie słyszała na lekcjach, ponieważ nie był przerobiony program, ponieważ nie było go na liście dydaktycznej. Takie "cuda" najczęściej wychodzą na maturze z historii i geografii.
Jeżeli Centralna Komisja Egzaminacyjna nie zacznie spełniać swoich obowiązków podejmę należne mi kroki w takim celu, by zaczęła je podejmować. Jeżeli kolejny raz tak się nie stanie uważam, że stworzenie specjalnie działającej Rady ds. matur i egzaminów przy Ministerstwie Edukacji Narodowej jest najlepszym rozwiązaniem.
Rada składała by się z nauczycieli i specjalistów szkół wyższych.

Mam w zamiarze zmienić kompetencje Rady Szkoły w taki sposób, by ustalali oni sobie budżet na cały rok szkolny i składali go do placówek Kuratorium Oświaty w celu dotacji tych szkół. Często zdarza się tak, a przynajmniej z takim czymś miałem do czynienia, że jedna szkoła dostawała więcej pieniędzy od drugiej, bo ktoś tam kogoś znał, i tak dalej. Dużo by wymieniać <uśmiech>

Czy mają państwo do mnie jakieś pytania? Bardzo chętnie na nie odpowiem <uśmiech>
  Transmisje telewizyjne
CZERWIEC 2009




TVN STYLE - W Roli Głównej:

Białe plamy nazizmu: nie wiedziano co zrobić z Polakami

Helena Zagańczyk z domu Ćwiklińska ur. 1925 roku w Warszawie. Uczestniczka Powstania Warszawskiego, wywieziona w roku 1944 do obozu pracy w Lipsku. W roku 1939 miała 14 lat, uczęszczała do 6 klasy Sz.P. Nr. 92 przy ulicy Kordeckiego 54.

Magda Mołek: Pani Heleno, dziś temat Nazizmu znów staje się modny. Coraz więcej partii skrajnie prawicowych odwołuje się do nazistowskich ideałów. Pani na własnej skórze poczuła co znaczy widmo wojny i nazizmu. Dziś ma Pani 84 lata. W początkowych latach wojny była Pani uczennicą. Czy w roku 1939 szkoły funkcjonowały według przedwojennych zasad? Czy wejścia i wyjścia ze szkoły kontrolowało wojsko Niemieckie?

Nie było kontroli. Do szkoły chodziliśmy normalnie aż do czasu zajęcia budynku przez Niemców w roku 1941.

W czasie okupacji podręczniki były zakupywało państwo, czy zdobycie podręczników pozostawało we własnym zakresie?

Przed wojną, rodziny biedne lub mniej zamożne, otrzymywały podręczniki od państwa. W czasie okupacji trzeba było samemu kupować książki, co wiązało się z dużym wydatkiem, co było dużą trudnością dla moich rodziców. Nie byliśmy bogaci.

W końcu podręczniki te zabrano?

Tak. Było to w 7 klasie, już w roku 1941. Kazano nam oddać wszystkie podręczniki.

Co się z nimi stało?

Ciężko powiedzieć. Pewnie spalono je, zniszczono. To samo stało się z dokumentami szkolnymi po ich zamknięciu. Nie można było odebrać żadnych zaświadczeń i świadectw.

Dlaczego to zrobiono? Były jakieś wytłumaczenia?

Nie wiem. Po zakończeniu roku, przeprowadziliśmy się.

Jak utrzymywano szkołę? Finansował ją okupant, czy rodzice?

Sami musieliśmy ją utrzymywać. Rodzice płacili składki.

Zabrano podręczniki, ale nadal pozwalano się uczyć?

Tak. Była matematyka, język polski, plastyka, muzyka. Ale zakazano historii Polski i geografii. Nie było też lekcji religii. Zakazano piosenek religijnych, „boże coś Polskę miłował” na przykład.

A do kościoła można było chodzić?

Można było. Nie mieszano się w sprawy religijne, pozdejmowano tylko krzyże w szkołach. Tyle, że ludzie się bali. Do kościoła chodzić pozwalali, ale jak wychodziło się z kościoła to były łapanki na ulicy.

Często organizowano łapanki?

Od 1940 zawsze. Zabierano ludzi z ulicy i rozstrzeliwano. Na ulicy Twardej, gdzie mieszkałam, rozstrzelano kilka osób. Ściana domu była cała we krwi, a pod nią paliły się znicze.

Widziała Pani jak zabierano kogoś z ulicy?

Tak. Podjeżdżali samochodem i zabierali. Najczęściej patriotów którzy się sprzeciwiali Niemcom ale i zwykłych ludzi też. Żebyśmy się bali.

Zakazywano obchodzenia świąt narodowych, na przykład 3 Maja?

Zakazywano. Zrobiono zwykłe dni. Tylko Niedziela była wolna. Nie można było świąt obchodzić. Ale tylko narodowych.

Religijne były dozwolone?

Religijne były dozwolone. Boże Narodzenie, Zielone Świątki. Zabroniono tylko Polskich świąt.

Nikt nie próbował obchodzić świąt narodowych? W szkole też?

Bano się łapanek i represji. W szkole nie można było śpiewać, ani obchodzić świąt. Nie było akademii. To były zwykłe dni.

Buntowano się przeciwko temu?

Nie wiem jak w innych domach. Ja zawsze śpiewałam. I w domu i w chórze. Za mała byłam żeby się bać.

Dopuszczono chóry?

Kościelne tak. Tyle, że nie mogliśmy śpiewać pieśni o Polsce. To było zabronione. Ale inne można było śpiewać. Do religii się nie mieszano.

Nie było strachu, że jednak może się to przestać podobać Niemcom?

Strach był zawsze. Tak jak mówiłam, do kościoła nie zabraniano chodzić, ale po wyjściu z kościoła były już łapanki. Strasznie łapano. Za jednego zabitego Niemca zabijano dwudziestu polaków. Zabijano przy Alejach Jerozolimskich, na Bródnie rozstrzeliwano.

Do szkoły można było chodzić normalnie? Nie zabraniano, nie przeszkadzano? Uczniowie nie bali się?

Uczniów nie straszyli. Szkoły były normalnie otwarte, aż do roku 1941, gdy zajęło je wojsko. Można było się normalnie uczyć. Ale ja po ’41 już bym się nie uczyła i tak. Nie było pieniędzy, trzeba było zarabiać. Do pracy poszłam w wieku 16 lat. Moja Matka już nie żyła. Po 1941 było już tajne nauczanie.

Kto je prowadził?

Nauczyciele prywatnie nauczali. Wiem że nauczano przy ulicy Genewskiej, ale gdzie dokładnie nie pamiętam. Już nie ta pamięć. Z resztą ja musiałam pracować. Nie było czasu i warunków żeby interesować się szkołą. Większość uczniów musiała iść do pracy, której i tak było mało. Zamykano na przykład pralnie, a stanowiska dawano Niemcom. No a potem powstanie z którego mnie i męża zabrano do obozów Pracy.

 



Geografia 2 Zeszyt ćwiczeń dla liceum ogólnokształcącego liceum
geografia 2 podrecznik czlowiek gospodarzem ziemi zakres podstawowy
geografia 2 podrecznik dla liceum ogolnoksztalcacego zakres podstawowy
geografia 2 podrecznik szkoly ponadgimnazjalne zakres podstawowy
Geografia 1 Ćwiczenia dla gimnazjum Nasza planeta
Geografia 2 Podręcznik dla szkoły ponadgimnazjalnej Zakres
Geografia historyczna starożytnego Rzymu
Geografia historyczna starożytnej Mezopotamii
geografia regionalna swiata gimnazjum
Geografia Republiki Południowej Afryki
Geografia stanu Nowy Jork
Geografia z ochroną i kształtowaniem środowiska
geograficzny województwa poznańskiego w średniowieczu
Geologia Geologia złóż
Getin Bank S.A.
  • drastyczne zdjecia wypadki
  • macro cash and carry przejazdowo
  • nanny mania opiekunka
  • chrysler;katowice
  • titanic quote
  • Klub emeryta rencisty Wrocaw
  • dofinansowanie wczasw
  • eksport mysql
  • wjazd na Palac Kultury kosztuje